Królestwo SłodkościLodyPrzepisyRozpustaBezwstydnie ciasteczkowe lody Oreo

9 czerwca, 2017by Stonerchef0

To miała być renowacja przepisu na lody Oreo z ładniejszymi zdjęciami – wyszła, jak zwykle, gruba jazda na szóstym biegu. Najwięcej oreo w lodach oreo, tych kruszonych, jak i w formie kremu ciasteczkowego. Magia trzech różnych tekstur i esencja tego, co w tych ciastkach najlepsze.

Czasami, jak już wybitnie nie mamy co robić, wracamy do najstarszych przepisów na blogu. Ot, taki sentyment połączony z kopalnią beki, jak patrzymy na aranżację zdjęć i ich ogólne wykonanie. Żeby nie było więc zbyt przypałowo, zaczęliśmy rozmyślać nad małym odświeżeniem tych piwnic naszego skarbca z żarciem. I tak właśnie padło na lody Oreo.

Jako że pierwotny egzemplarz obejmował zwyczajne wmieszanie odpowiedniej ilości ciasteczek do masy lodowej, o tyle tutaj postanowiliśmy odpiąć zawleczkę z granatu.

Wiecie na czym polega magia Oreo? Na tym, że one w smaku same w sobie nie są niczym wyjątkowym. Ba, nawet rozumiemy ludzi, którzy uważają, że hype, jaki panuje na te ciastka jest wręcz niepojęty i niczym nieuzasadniony. Dostając je w prezencie, można się nawet poczuć, jak przegrana drużyna w „Jaka to Melodia”, otrzymująca koszyczek słodyczy na pocieszenie. Ale jako składnik deseru – wiodący lub dla towarzystwa – sprawdza się kapitalnie, takie mocne 13 na 10. Dla nas nadal pozostaje to absolutnym fenomenem, że ich dezintegracja powoduje taki rodzaj i poziom błogiej słodkości, że kolana miękną, a żądza jedzenia dramatycznie wzrasta.

W przypadku tych lodów poszliśmy już na całość. Występują tu bowiem dwie masy – czarna i biała. W tej pierwszej przemyciliśmy całą porcję najlepszego we wszechświecie kremu Oreo do smarowania, dzięki czemu masa jest nie tylko nasycona skoncentrowanym smakiem ciastek, ale dodatkowo zyskuje nieco piaskową teksturę, która idealnie uzupełnia masę białą. Ta z kolei to miks śmietanki z mlekiem skondensowanym i grubo pokrojonymi Oreo. Fuzja w najdoskonalszej postaci.

Do tego wszystkiego na wierzchu również lądują okruchy naszego głównego bohatera, coby już być konsekwentnymi w swoich poczynaniach. Całość została zgrabnie przemieszana patyczkiem, dzięki czemu obie tekstury splatają się w tych lodach w mocarnym uścisku słodkiej Sodomy i Gomory.


Do przygotowania ciasteczkowych lodów Oreo przydadzą się:


Przekonajcie się na własnej skórze, dlaczego te lody są bezwstydnie ciasteczkowe.

Składniki (na ok. 1 litr lodów):

składniki na ciasteczkowe lody Oreo

Ciasteczkowe lody Oreo:

Cała porcja kremu Oreo do smarowania

400g śmietanki 36% (kremówki)

200g słodzonego mleka skondensowanego

Kilkanaście ciasteczek Oreo

20g cukru pudru

Albo grubo, albo wcale

Najpierw przygotujemy bazę pod lody, to znaczy, ubijemy śmietanę z cukrem pudrem na sztywno. Kiedy to nam się uda, dzielimy ubitą śmietanę na dwie równe porcje i przenosimy ją do osobnych misek. W jednej z nich mieszamy śmietanę z kremem Oreo.

ciemna masa lodowa

W drugiej zaś łączymy śmietanę z mlekiem skondensowanym i posiekanymi ciastkami Oreo.

jasna masa na lody oreo

Teraz wyjmujemy naczynie, w którym będziemy mrozić nasze lody. Przenosimy do niego część masy ciemnej, na którą wylewamy część masy białej. Przeciągamy nożem do masła lub patyczkiem po całej powierzchni lodów, aby obie masy się przekładały ze sobą. Kontynuujemy do momentu, aż skończy nam się materiał.

ciasteczkowe lody oreo przed mrożeniem

Na górze posypujemy lody pokruszonymi Oreo i wstawiamy je do zamrażarki pod przykryciem najlepiej na całą noc.

ciasteczkowe lody oreo ciasteczkowe lody oreociasteczkowe lody oreo ciasteczkowe lody oreo ciasteczkowe lody oreo

Te bezwstydnie ciasteczkowe lody Oreo są kwintesencją tego, jaką konsystencję i poziom nasycenia powinny mieć lody w ogóle. Podczas zatapiania się w nich, ma się wrażenie, że ta masa jest wręcz mięsista, a każdy gryz przepełnia duszę, ciało – i wszelkie okoliczne planety w naszym układzie – krystalicznym szczęściem.

Są jednak i mroczne strony tego, że owe lody spoczywają w naszej zamrażarce. Jutro mamy gości, których chcielibyśmy nimi uraczyć. A noc przecież jeszcze młoda.

podpis pod postem

ZapiszZapisz