THCWeedukacjazdrowie i medycynaJak dostać receptę na medyczną marihuanę? Krok po kroku

5 lipca, 2019by Stonerchef0

W zależności, z której strony na to spojrzeć, ubieganie się o receptę na medyczną marihuanę w Polsce jest i łatwe, i trudne. Łatwe, bo mając wiedzę na temat procedury i znając lekarza, który podejmie się wystawienia recepty w przypadku Waszego schorzenia, wystarczy po prostu działać. Trudne, bo niewiele osób wie, jak zacząć.

Często bariera pojawia się już na poziomie myśli, tzn. „czy ja w ogóle mogę ubiegać się ze swoją dolegliwością o receptę na medyczną marihuanę?”, co jest absolutnie zrozumiałe biorąc pod uwagę to, jakie jeszcze do nie dawna panowało przekonanie o konopiach w Polsce.

Wbrew pozorom, nie musi to być choroba nieuleczalna/śmiertelna, choć przecież konopie można stosować w stwardnieniu rozsianym, padaczce lekoopornej, czy wielu chorobach autoimmunologicznych. Niemniej jednak, lekarz może je przepisać również na zaburzenia snu — w spektrum szerszym niż bezsenność.

Oprócz tego, mamy w Polsce bardzo liberalne, a zarazem rozsądne i zupełnie wytłumaczalne naukowo prawo w kierunku terapii medycznymi konopiami, ponieważ nie daje ono określonej listy chorób kwalifikujących się do kuracji — wszak wszędzie, gdzie zaangażowany jest układ endokannabinoidowy, tam kannabinoidy z konopi mają potencjalne zastosowanie medyczne.

fot. PiKwadrat Studio

Problem leży więc, jak zwykle, w ludziach. Po pierwsze, trudno jest znaleźć lekarza, który zna temat na tyle, żeby nie uznawać tego za czarną magię i będzie skłonny wystawić receptę na medyczną marihuanę; po drugie, brakuje wiedzy właściwej dla przyszłych pacjentów — o samej procedurze, prawach pacjenta, dostępności surowca i wielu, wielu innych aspektach.

Pozwólcie więc, że Wam pomożemy, a wykorzystamy do tego najczęściej zadawane pytania na temat otrzymania recepty na medyczną marihuanę na naszym Instagramie.

Wszystko (od prawie dwóch miesięcy) z perspektywy pacjentów.

fot. PiKwadrat Studio

Elementarz pacjenta: co trzeba wiedzieć, zanim zaczniesz starać się o receptę na medyczną marihuanę?

1. Czy moje schorzenie kwalifikuje się do terapii medycznymi konopiami?

Nie istnieje oficjalna lista schorzeń, które nadają się do leczenia medycznymi konopiami.

To oznacza, że jeśli lekarz uzna, że dane schorzenie może wynikać z dysfunkcji układu endokannabinoidowego i konopie są w stanie tę dysfunkcję złagodzić, a co za tym idzie, pomóc w leczeniu danego schorzenia lub uśmierzaniu jego symptomów — może wystawić receptę na medyczną marihuanę.

W oparciu o najnowsze badania, konopie mogą pomóc w takich schorzeniach, jak:

  • Przewlekły Ból
  • Fibromialgia
  • Neuralgia
  • Depresja
  • Neuropatia
  • Migreny
  • Niepokój
  • Uzależnienia
  • Anoreksja
  • Bóle Menstruacyjne
  • Choroba Crohn’a
  • Zapalenie Jelita Grubego
  • Syndrom Jelita Wrażliwego
  • Nudności
  • Utrata apetytu
  • Zaburzenia żołądkowo-jelitowe
  • Rak
  • Efekty uboczne chemioterapii
  • HIV AIDS
  • Toczeń
  • Reumatoidalne Zapalenie Stawów
  • Bóle mięśni i stawów
  • Zapalenie mięśni i stawów
  • WZW C
  • Jaskra
  • Stwardnienie rozsiane
  • Padaczka
  • Parkinson
  • Drgawki
  • Pląsawica Hungtintona
  • Zespół Stresu Pourazowego
  • Skurcze mięśni
  • Dystonia
  • Zaburzenia snu

2. Kto może przepisać medyczną marihuanę?

Każdy lekarz (poza weterynarzem), który jest uprawniony do wystawiania recept typu Rpw. Teoretycznie więc, jeśli dany lekarz przeszedł przez dodatkową papierkową robotę i szkolenia, ma on MOŻLIWOŚĆ wypisania recepty na medyczną marihuanę.

Oczywiście po wcześniejszym uzgodnieniu z pacjentem, że to będzie dla niego najlepsza forma terapii.

W praktyce wygląda to jeszcze dosyć blado, ponieważ duża liczba lekarzy nie chce zalecać stosowania medycznej marihuany. Podyktowane jest to przede wszystkim brakiem wiedzy na temat kannabinoidów i samego układu endokannabinoidowego, co też nas nie dziwi, bo sam układ odkryto dopiero w 1992 roku, więc jest to jeszcze świeże zagadnienie.

Jeśli jednak traficie na lekarza przyjaznego konopiom, wówczas cała procedura jest już krótka i przyjemna.

fot. PiKwadrat Studio

4. Co trzeba przygotować na pierwszą wizytę?

Konopie nie są terapią pierwszego wyboru, co oznacza, że decyzja o przepisaniu recepty na medyczną marihuanę powinna być oparta o wcześniejszą historię choroby pacjenta wraz z pełną dokumentację także w temacie poprzednich prób radzenia sobie ze swoim schorzeniem. Konopie można również przepisać w zastępstwie za leki o podobnym działaniu, jeśli uznamy wraz z lekarzem, że ich skutki uboczne są zbyt niebezpieczne dla naszego zdrowia.

Poniżej przedstawiamy pełną listę rzeczy, które najlepiej przygotować już na pierwszej wizycie:

  • Pełna historia schorzenia (absolutnie każdy dokument z nią związany)
  • Aktualne wyniki badań krwi
  • Skany zrealizowanych recept bądź niewykorzystane recepty z innej proponowanej terapii
  • Orzeczenie lekarskie o chorobie z postawioną diagnozą
  • Lista przyjmowanych leków, jeśli takie są. Służy to precyzyjnej ocenie potencjalnych przeciwwskazań ze względu na interakcje na linii leki-marihuana.

Jedynym czynnikiem wykluczającym osoby dorosłe z korzystania z medycznych konopi jest ciąża, ponieważ medycyna jeszcze nie określiła, czy stosowanie konopi w tym stanie jest bezpieczne — były na ten temat dwa sprzeczne badania i jeszcze pewnie poczekamy trochę na kolejne — więc na razie odradza się to kobietom błogosławionym.

5. Jak wygląda proces otrzymania recepty na medyczną marihuanę?

Dokładnie tak samo, jak regularna wizyta u lekarza, na której koniec ów lekarz wystawia receptę na każdy inny lek.

Po przestudiowaniu historii choroby i przeprowadzeniu dokładnego wywiadu z pacjentem, lekarz wystawia druk, na którym zapisuje zalecane dzienne dawkowanie, a także rozmiar pojemnika z suszem konopnym.

Tak to wyglądało właśnie w naszym przypadku, gdzie jeszcze przed samą właściwą wizytą, wypełnialiśmy swoją kartę pacjenta oraz zapoznaliśmy się z formularzem informacyjnym o wskazaniach i przeciwwskazaniach do stosowania konopi w celach medycznych.

Kiedy dostajecie receptę, możecie udać się do apteki, aby ją zrealizować. Oczywiście musi to być apteka, która posiada na stanie medyczną marihuanę, ale do tego przejdziemy za chwilę.

6. Czy możliwe, że dostanę receptę na pierwszej wizycie?

.Jeśli przygotujecie komplet dokumentów potwierdzających historię Waszego schorzenia wraz z wynikami badań krwi, to najprawdopodobniej uda się Wam uzyskać receptę na medyczną marihuanę już na pierwszej wizycie.

7. Gdzie i jak kupić medyczną marihuanę?

W Aptece, jak każdy oficjalnie zarejestrowany lek. Poniżej podajemy Wam listę aptek w Warszawie, które są zaopatrzone w susz konopny:

  • Ziko Apteka: ul. Powstańców Śląskich 108
  • Apteka Medicover Atrium: al. Jana Pawła II 26
  • Apteka Główna: ul. Grójecka 47/51
  • Apteka Główna: ul. Chełmska 50, lok. 77
  • Apteka całodobowa przy Namysłowskiej: ul. Stefana Starzyńskiego 10
  • Apteka 36,6: ul. Brzozowy Lasek 1

*Będziemy uaktualniać ten punkt na bieżąco, kiedy tylko dowiemy się o innych aptekach z medyczną marihuaną w pozostałych dużych miastach Polski.

Samo kupno konopi w aptece nie różni się niczym od kupna innego leku na receptę, poza tym, że w momencie, gdy mówicie farmaceucie, że chcielibyście zrealizować receptę na medyczną marihuanę, to nagle czas staje w miejscu i przez chwilę czujecie na sobie kilkanaście par oczu.

Co ciekawe, sami farmeceuci, u których kupowaliśmy konopie, podchodzili do tematu z bardzo dużym zaangażowaniem i sporym uśmiechem na ustach, więc widać, że ciekawi ich ta nowinka z zielonego drzewa, która w końcu oficjalnie zapukała do ich drzwi.

8. Jaka jest cena za gram suszu marihuany w aptekach?

Kolejnym z mitów na temat medycznej marihuany, oprócz tego, że dostęp do niej jest zarezerwowany tylko dla ciężko chorych, jest to, że cena w aptekach rzekomo dwukrotnie przebija tzw. cenę rynkową.

No chyba 10 lat temu.

Marihuana w aptece kosztuje ok. 60-65 zł za gram, czyli różnica względem ceny rynkowej waha się między 10 a 15 zł.

Jasne, mogłoby być lepiej, ale weźmy pod uwagę to, że na razie na rynku jest tylko jedna firma, która zajmuje się dostarczaniem preparatu do polskich aptek, a po drugie — jest to firma z Kanady, a nie z naszego podwórka, więc naturalnym jest, że wraz z rozwojem rynku medycznego i zmianami w prawie użytkowania rekreacyjnego, ceny będą stopniowo spadać.

9. Jaki zestaw dokumentów otrzymuję i co powinienem przy sobie zawsze nosić jako pacjent medycznych konopi?

Po wizycie zarówno u lekarza, jak i w aptece, powinniście wylądować w domu z następującymi przedmiotami:

  • Kopią recepty (nie wszystkie apteki wykonują je same z siebie, w niektórych trzeba o to poprosić) *
  • Zaświadczeniem od lekarza, który wystawił receptę, o zaleceniu terapii medycznymi konopiami
  • Naszym lekarstwem w aptecznym, próżniowo-zamykanym pojemniku
  • Instrukcjami odnośnie do dawkowania (osobny papierek dołączany do pojemnika z marihuaną — opcjonalnie, Piotrek nie dostał tego)

*Możecie trafić do takiej apteki, w której odmówią Wam zrobienia kopii recepty, tłumacząc, że nie mogą tego zrobić. Oczywiście jest to bzdura i każda apteka ma taką możliwość, natomiast jeśli chcecie sobie zaoszczędzić nerwów i czasu, to polecamy wykonać skan dokumentu w domu.

Susz trzeba bezwzględnie trzymać w pojemniku z apteki, najlepiej zawiniętym taśmą bądź innym materiałem, który ochroni etykietę przed starciem się; etykieta jest ważna, ponieważ znajduje się tam nazwa leku Cannabis Sativa L.

Oprócz tego, polecamy przechowywać wszystkie otrzymane dokumenty w jednym miejscu, najlepiej zalaminowane, bo zakładamy, że z lekarstwem będziecie się też przemieszczać. Do kompletu dokładamy dowód osobisty, który w połączeniu ze skanem recepty stanowi oficjalny dowód na to, że jest to Wasz lek.

Całość przyda się na wypadek kontroli policyjnej, żeby panowie mundurowi mogli Wam dać w spokoju spożywać lekarstwo i oddalili się do dalszej służby.

9. Konopie pomagają mi w moim schorzeniu i dzięki nim mogę normalnie funkcjonować — nie przepadam jednak za efektami psychoaktywnymi, które płyną z mojej dawki. Czy mogę coś z tym zrobić?

THC ma działanie głęboko relaksacyjne, momentami euforyczne — kiedy jednak potrzebujemy dużej dawki przy swoich objawach, nasze receptory kannabinoidowe mogą nie do końca radzić sobie z tak wysoką podażą THC. Najczęściej ma to miejsce u osób naturalnie wrażliwych na jego efekty psychoaktywne lub u pacjentów stosujących konopie po raz pierwszy.

Można wtedy doświadczyć delikatnego dyskomfortu psychicznego w formie nieuzasadnionego lęku (receptor CB1 ulega zbyt dużej stymulacji) przyspieszonego bicia serca, problemów z koordynacją i senności.

Jeśli nasza dawka THC daje pożądane efekty terapeutyczne, ale potrzebujemy oswoić się z efektami psychoaktywnymi lub po prostu nie przepadamy za nimi, możemy je zahamować poprzez zastosowanie oleju CBD.

CBD nie ma właściwości odurzających, a co więcej, blokuje działanie psychoaktywne THC poprzez zabranie mu dostępu do tych części receptorów CB1 w mózgu, do których się przyczepia. „Efektem ubocznym” zastosowania oleju będzie wzmocnienie działania terapeutycznego THC oraz pozostałych kannabinoidów, co w fachowej literaturze określa się mianem „Efektu otoczenia”.

Olej CBD jest dostępny legalnie bez recepty, ponieważ należy do kategorii suplementów diety — można go kupić stacjonarnie lub online.

11. Gdzie i w jakiej formie mogę spożywać swoje lekarstwo?

Rekomendowaną formą spożycia jest waporyzacja, głównie ze względu na oferowaną szybkość działania oraz brak substancji smolistych, które ulatniają się podczas palenia.

Nie istnieje jednak żadne oficjalne zalecenie, tudzież narzucona z góry forma konsumpcji. Dlatego jeśli macie takie życzenie, żeby przyjąć swój lek w formie jointa, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaaplikować go w ten sposób. To samo dotyczy jadalnych kannabinoidów, tj. posiłków wzbogacanych masłem konopnym.

Waporyzować można praktycznie wszędzie, zarówno w przestrzeniach otwartych, jak i zamkniętych — podobnie rzecz ma się z jedzeniem.

W kwestii palenia zasady wyglądają trochę inaczej. Wprawdzie zakaz palenia w danym miejscu może oznaczać, że trzeba będzie się udać z lekarstwem w inną, bardziej wyrozumiałą lokalizację — ale może też nie być bezwzględny i obejmować jedynie spożywanie tytoniu. Wtedy możemy spokojnie zapalić jointa. W końcu w marihuanie nie ma tytoniu, o ile palimy jointy, a nie spliffy.

Więcej o prawach pacjenta, a także o tym, jak wygląda kontrola policyjna na zewnątrz oraz w domu (to drugie z autopsji), dowiecie się w następnej części elementarza pacjenta medycznych konopi.

Na zdrowie!

podpis pod postem