Japa z watyModżajto dla damy, nie dla świni: bezalkoholowe mojito

25 lutego, 2018by Stonerchef0

W zasadzie to nie wiemy, czy pierwsze było mojito z alkoholem, czy mojito bez wkładki, niemniej jednak to jest akurat dla nas mało istotne. Podoba nam się za to sam smak mojito. Połączenie limonki z miętą, do tego dużo pokruszonego lodu, sok jabłkowy i woda gazowana – to jest coś, co moglibyśmy sobie podłączyć jako stałe źródło dostarczania płynów do organizmu.

Sok jabłkowy w mojito to takie trochę oszukanie rumu, bo – nie wiedzieć czemu – jabłko wydaje nam się  takie najbardziej ‚alkoholowe’ z owoców. Może to doświadczenia z przeszłości, kto to tam wie.

W każdym razie, ostatnio postanowiliśmy sobie już nigdy więcej nie sięgać po słodzone napoje gazowane, bo jak już kiedyś wspominaliśmy, sukcesywnie eliminujemy ze swojego życia wszelkie niepotrzebne artykuły spożywcze, dlatego zmuszamy mózgownice do wymyślania czegoś, co nam te próżne przyjemności zastąpi.  A to właśnie sok jabłkowy i woda gazowana są naturalnym zamiennikiem Sprite’a w mojito (jeśli chodzi o posmak), który to drink w takiej „zbeszczeszczonej” wersji często występuje w barach.

No i tak to wygląda, widzicie. Poza brakiem alkoholu i kombinowaniem z bąbelkowaną wodą oraz sokiem jabłkowym, wszystko zostaje tak, jak w klasycznym mojito. A przepis ten jest banalny, więc o ile macie czucie w rękach, to wszystko pójdzie dobrze.

Jeśli zaś chodzi o takie duże benefity, to nasze mojito możecie ładować codziennie, bez obawy o zdrowie – w końcu jest pozbawione trucizny.

Nie oznacza to jednak, że musicie być abstynentami, aby czerpać z korzyści bezalkoholowego modżajto, co to, to nie. Kubańskie orzeźwienie przyda się, gdy za dnia jest za dużo obowiązków, żeby spowalniać się procentami, lub gdy trzeba siąść za kółko, a mamy ochotę poczuć sam smak mojito na podniebieniu, albo kiedy japa z waty doskwiera intensywnie i trzeba przyrządzić coś, co poskromi ją w kilka sekund.


Do przygotowania bezalkoholowego mojito przydadzą się:


Zanim zapytacie, po co tłuczek do mojito, może od razu wyjaśnimy – malakser nam mieli lód zbyt drobno, więc uciekliśmy się do bardziej jaskiniowych metod.

Składniki (na ok. 800 ml napoju):

składniki na mojito

Bezalkoholowe mojito:

3 limonki + jedna do dekoracji

Kilkanaście liści mięty

1 łyżka cukru

250ml wody gazowanej

250ml soku jabłkowego

Lód w kostkach (według uznania)

Modżajto dla mojej damy, mieszane – nie wstrząśnięte.

Limonki kroimy w plasterki, a później – jeśli chcemy, oczywiście – w ćwiartki. Umieszczamy owoc w wysokim naczyniu, po czym dodajemy cukier oraz miętę.

składniki na mojito w naczyniu

Teraz bierzemy do ręki łyżkę i mieszamy (chociaż bardziej przypomina to memłanie) wszystkie składniki, aż soki puszczą.

sok puszczony ze składników

W międzyczasie kruszymy lód i umieszczamy go w dzbanku. Przelewamy do niego soki puszczone z mieszanki, wraz ze wszystkimi limonkami i liśćmi mięty. Na koniec dolewamy sok jabłkowy i wodę gazowaną. Teraz wystarczy wymieszać wszystko bardzo dokładnie.

wymieszane mojito

Mojito bardzo apetycznie prezentuje się w słoikach, dlatego jeśli macie taki, który może służyć za szklankę, to śmiało lejcie tam swoje bezalkoholowe modżajto. Całość przystrajamy plasterkiem limonki i dodatkowymi liśćmi mięty.

bezalkoholowe mojito bezalkoholowe mojitobezalkoholowe mojito bezalkoholowe mojito bezalkoholowe mojitobezalkoholowe mojito

Bodajże w 10 minut udało nam się przygotować prawie litr takiej oto limonkowo-miętowej ambrozji. Prawie litr i jeszcze stoimy na nogach!

I chociaż obecna temperatura za oknem nie wskazuje na to, żebyśmy mogli niedługo odczuć kubańskie ciepło na własnej skórze, to w takiej chwili zawsze warto wykonać tak zwaną podróż na smakach – cały problem z głowy.

A tymczasem idziemy jeszcze domieszać modżajto.

podpis pod postem