Stało się… Mamy idealny przepis na żelki z CBD. W sensie na bazę do żelek; wychodzą mięciusie, soczyste, pełne w smaku — a do tego są zdrowe.

Tak, w tym stwierdzeniu nie ma ani grama (he he) przesady. Jeśli kochacie żelki, a cierpicie na przewlekłe wyrzuty sumienia z powodu połykania codziennej litanii chemii z ich składu, to dzisiaj przybywamy Wam na ratunek.

Nasze żelki mają w sobie jedynie pięć składników:

Przy robieniu żelek z CBD korzystamy z izolatu, ponieważ ta forma kannabidiolu jest pozbawiona smaku i zapachu. To, z kolei, sprawia, że nasza baza nie musi walczyć z botanicznym posmakiem, a zamiast tego może cieszyć nasze podniebienie swoją naturalną słodyczą i kwasowością.

ZOBACZ WIĘCEJ: CO TO JEST IZOLAT CBD (I KIEDY SIĘ PRZYDAJE)?

Jak tak się teraz przyglądamy temu przepisowi na żelki, to w sumie one się wydają takie ajurwedyjskie nawet — trzeba kiedyś rozważyć pomysł żelek CBD z kurkumą, kardamonem, cynamonem, anyżem i goździkami.

Póki co pozostajemy przy nieco prostszych rozwiązaniach. Samo połączenie miodu, kurkumy i soku z cytryny sprawia, że nasze żelki tak wspaniale tańczą po kubkach smakowych, że nagle kolejne sztuki wskakują co rusz do buzi — jakby nieproszone, a jednak bardzo pragnięte.

W ogóle ten przepis na żelki jest tak łatwy, że można skisnąć ze śmiechu.

Chociaż kiszone żelki to już byśmy zostawili amatorom ekstrawaganckich połączeń smakowych.

Składniki na kwaśne żelki cytrynowe z CBD, miodem i kurkumą

  • 60 ml soku z cytryny
  • 20 g miodu
  • 15 g żelatyny
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • Izolat CBD (wg uznania)
  • Silikonowa forma w misie
  • Pipeta

Przepis na żelki (krok po kroku):

  1. Wymieszaj wszystkie składniki żelek w miseczce i odstaw na ok. 15 minut lub do napęcznienia żelatyny.
  2. Przenieś zawartość miseczki do rondelka i rozpuszczaj na małym ogniu, aż uzyskasz płyn o jednolitej konsystencji. Pamiętaj, żeby nie doprowadzić bazy do zagotowania.
  3. Nabieraj bazę żelkową do pipety i wypełnij nią formę do że;lek.
  4. Wstaw żelki do lodówki na ok. 30 minut.

Z tego przepisu wychodzi ok. 50 małych żelek-misiów.

Mądry tip: jeśli zostanie Ci jeszcze baza żelkowa po wypełnieniu pierwszej foremki, możesz ją podgrzać ponownie, gdy tylko forma będzie gotowa po wyjęciu z niej pierwszej partii.

Przez długi czas doszukiwaliśmy się jakiegokolwiek minusu w tym przepisie, bo w głowach nam się nie mieściło, że można stworzyć coś tak doskonałego. No, kochani Stonersi, jest jedna skaza na tych żelkach.

Tzn. inaczej: te żelki zostawiają na człowieku małą skazę.

I nie są to bynajmniej wyrzuty sumienia.

Chodzi o kurkumę.

Ona zostaje na palcach dosłownie po każdym takim misiu, więc jak zjecie ich dużo na raz, to Wasze opuszki mogą przypominać fryzurę Donalda Trumpa. A jak się jeszcze nie będziecie z nią ostrożnie obchodzić podczas przygotowania samych żelek, to będziecie cali ze złota; normalnie można będzie Was wręczać zamiast oskarów.

Ale to wszystko i tak staje się nieważne wraz z pierwszym łykniętym misiem.