Jeśli mielibyśmy wybrać jeden z najmodniejszych ostatnio dodatków do stonerskiego jedzenia, byłaby to bez wątpienia piklowana czerwona cebula. Jak na wysoce zorganizowanych ludzi przystało, stestowaliśmy ją dopiero, jak już zdążyła się na dobre zadomowić w knajpkach, domach i wszędzie tam, gdzie da się gotować.

Żeby nie było, to nie jest tak, że straszne z nas lenie cebulowe i zanim się zbierzemy do marynowania tegoż warzywa, to sami się prędzej ukisimy we własnym lenistwie – co to, to nie!

Po prostu mamy jakiś taki niewytłumaczony dystans do rzeczy, na które jest obecnie większy hajp, niż swego czasu na wizytę papieża w Wadowicach.

To podobnie, jak z knajpami. Ile to już razy poszliśmy na „najlepszego według wszystkich” burgera w mieście albo inny taki wynalazek, a potem się okazało, że między Ą a Ę brakuje kilku poważnych, mięsistych spółgłosek…

Aż tu nagle wpadł nam pomysł na Skośnego, czyli kanapkę ze smażonym kurczakiem, podwójnym cheddarem, wasabi majo i tą niezwykle sławną piklowaną czerwoną cebulą.

Kanapeczka oczywiście wleci zaraz po przepisie na cebulę, ale najpierw ustąpmy miejsca naszemu dobru narodowemu, bo nie chcemy z przepisu na kanapkę robić Traktatu o Tłustym Gotowaniu – ma być szybko, łatwo i przyjemnie.

Najlepsze jest to, że piklowana czerwona cebula, to jest przepis na, powiedzmy, ok. 10 minut przy założeniu, że szybko kroicie cebulę i nie ronicie nad nią zbyt wielu łez.

Jeśli więc w domu zalega Wam nadmiar tego warzywa, można od razu zrobić sobie zapas w paru słoiczkach.

Do przygotowania piklowanej czerwonej cebuli przydadzą się:

  • nóż szefa kuchni,
  • słoik ok. 500 ml,
  • rondelek,
  • trzepaczka.

A do samego przepisu przydadzą Wam się…

Składniki:

Czerwona cebula (1,5 do 2 sztuk) pokrojona we w miarę cienkie piórka

1 duży ząbek czosnku (ew. 2 mniejsze), obrany

250ml octu jabłkowego

3-4 łyżki miodu

1,5 łyżki soli

1/2 łyżeczki ziarenek pieprzu (dowolny, my użyliśmy seczuańskiego)

My pickled onion’s better than yours…

Dobra, słuchajta, ludy pyszny a zniecierpliwiony – robimy mały Blitzkrieg w kuchni.

Bierzemy do ręki słoik i wkładamy do niego pokrojoną cebulę wraz z obranym czosnkiem, po czym odkładamy naczynie na bok i zajmujemy się zalewą.

W rondelku umieszczamy miód, sól oraz ziarenka pieprzu. Dodajemy ocet i mieszamy, aż składniki dokładnie się połączą. Zakrywamy rondelek i doprowadzamy mieszankę do zagotowania na średnim ogniu.

Kiedy już dojdzie do zagotowania zalewy, zdejmujemy rondelek z ognia i rozprowadzamy ją po całej cebuli. Jeśli jakieś piórka będą wystawały z zalewy, dociskamy cebulę do dna słoika, żeby wszystko było dokładnie zanurzone.

Teraz pozostaje nam wystudzić naszą piklowaną czerwoną cebulę do temperatury pokojowej. Wtedy można ją spożyć od razu, bądź przenieść do lodówki i tam przechowywać przez okres około jednego miesiąca.

Mądry tip:

My akurat jesteśmy fanami podchrupującej cebulki, natomiast jeśli wolicie ją bardziej miękką, to zamiast osobno zalewać cebulę z czosnkiem gorącą zalewą, można je pogotować w płynie ok. 2 minuty i wtedy przenieść całość do słoika.

piklowana czerwona cebula
piklowana czerwona cebula

Tym razem okazało się, że piklowana czerwona cebula to jednak nie jest rzecz z gatunku „wiele hałasu o nic”. Ba, jesteśmy w stanie nawet stwierdzić, że to jeden z lepszych dodatków do mięs/kanapek/zapiekanek/wstawić tu swoją ulubioną formę jedzenia, a w naszej najnowszej kanapce cebulka zrobiła wspaniałą robotę.

Teraz już nic tylko odkrywać nowe opcje i patrzeć na świat przez różowe, cebulowe okulary.

podpis pod postem