DróbKolacjaMięsoObiadPrzepisyRozpustaStoner żarcieTipyWytrawne ImperiumTipy #7: Od wiaderka do kubełka, czyli soczysty przepis na smażonego kurczaka

17 lutego, 2019by Stonerchef0

Kto choć raz nie guglał „przepis na smażonego kurczaka z KFC”, niech pierwszy rzuci panierką. My też kiedyś guglaliśmy i tak żeśmy się naguglali, że nic pożytecznego z tego nie wyszło, aż przepadliśmy w świecie amerykańskich smażonych kurczaków.

Trzeba bowiem stanąć prawdzie twarzą w twarz i przyznać się przed samym sobą, że w panierce KFC nie ma absolutnie nic fascynującego, poza fascynującym wykorzystaniem mechanizmów psychologicznych do reklamowania tego jedzenia. Ot, mąka, mieszanka przypraw, no i ta ich „sekretna receptura” chroniona w zabunkrowanym kurniku, wiadomo.

Tak na dobrą sprawę, każdy, kto umie – i przede wszystkim lubi – łączyć przyprawy, może w domowych warunkach zrobić sobie przepis na smażonego kurczaka w tyle, ile można przygotować zwykły niedzielny obiad.

I to nieskończenie wiele razy lepiej (plus zawsze o jedno więcej) niż panierka z kotletem z sieciówki.

Zgadza się. Bez sekretnej receptury, bez pisania na tablicy kredą, że dzisiaj kurczaki panieruje Zygfryd, ani bez specjalistycznego sprzętu. Ba! Nawet termometr kuchenny możecie sobie darować, choć nie ukrywamy, że termometr kuchenny – jak bekon – przydaje się praktycznie zawsze.

Pierwsze podejście do smażonych kurczaków mieliśmy ok. 2 lata temu, a od tego czasu przepis i nasza wiedza ewoluowały na tyle, że dzisiaj możemy z czystym sumieniem i mniej czystymi rękami podzielić się z Wami tym doświadczeniem, a doświadczeniem i dobrym jedzeniem powinno się przecież z czystej przyzwoitości dzielić.

Zanim jednak zajmiemy się częścią praktyczną, poteoretyzujemy trochę sobie a priori.

Co było najpierwstripsy czy udka?

Jak zapewne się już domyślacie, ta sekcja będzie poświęcona mięsu.

Tak naprawdę, żeby przygotować sobie własny kubełek smażonego kurczaka, najwygodniej będzie kupić go w całości, pozbawionego podrobów. To, co da się usmażyć w głębokim oleju, właśnie tam wyląduje, natomiast z korpusu macie materiał na wywar drobiowy, potem wystarczy dorzucić trochę aromatycznych warzyw, ziół, przypraw – i tłuściutki bulion jak znalazł.

Skrawki dajemy kotom.

Co do samego mięsa, to musimy przyznać, że tutaj kierujemy się raczej instynktem. Oczywiście zwracamy uwagę na oznaczenia, czym był karmiony taki kurczak zanim trafił do sklepu i w jakich warunkach był chowany przed sądem ostatecznym.

Wybieramy takie mięso, które jadło karmę bez GMO (to wybieramy akurat ze względów smakowych, czuć wyraźną różnicę) i pochodzą z wolnego chowu bez antybiotyków.

Może to naiwne, kto wie, na razie takie postępowanie nam służy.

W przypadku kurczaka akurat rozmiar ma znaczenie, więc wybieramy najmniejsze sztuki. O, może damy Wam taki żywy przykład albo – jak mawia Królowa Słodkości – rozrysujemy to.

Jeśli widzimy przed sobą kurczaka, który waży ok. 1,5 kg, to jesteśmy w stanie doczepić tam oczami wyobraźni jego głowę, piórka, no i nie mamy wrażenia, że coś tu nie gra – wręcz przeciwnie, taka waga zwiastuje raczej dobre rzeczy.

Obok tego kurczaka leży druga sztuka; ten jednak waży już ponad 2,5 kg i w tym momencie, miast kontemplować nad jego chowem i pożywieniem, zastanawiamy się raczej, od kogo miał taki dobry plan treningowy.

W koszyku ląduje więc mniejszy kurczaczek, z którego i tak mamy później cały kubeł chrupiącego mięska.

Przyprawy – esencja smaku

Dobrze, załóżmy, że kurczak jest już poporcjowany, korpus czeka na swoją kolej dnia następnego, a my mamy same kawałki mięsa – i co robimy dalej?

Ano jedynie to, co słuszne – nacieramy je stonerską mieszanką przypraw.

Po wielu eksperymentach – bardziej lub mniej udanych – wypracowaliśmy w końcu złoty środek, który absolutnie spełnia na ten moment wszystkie oczekiwania naszych kubków smakowych wobec smażonego kurczaka.

mieszanka przypraw

Podajemy listę niezbędnych przypraw:

  • słodka wędzona papryka
  • ostra wędzona papryka
  • mielona cebula
  • mielony czosnek
  • mielone chili
  • suszona bazylia
  • suszone oregano
  • pieprz cayenne
  • czarny pieprz
  • sól

Całą mieszankę dzielimy później na 2 części – do marynaty i do panierki właściwej. Użycie wędzonych papryk potęguje ostrość pozostałych przypraw i wyciąga to, co najlepsze z aromatycznego oregano i bazylii – bajeczka.

Mięso nacieramy porządnie pierwszą częścią przypraw (dokładne instrukcje w przepisie) każdy kawałek mięsa.

Kąpiel w maślance

Wszystkie doprawione kawałki – rozklepane i pokrojone piersi, udka, pałki, skrzydełka – zalewamy maślanką. Taka marynata działa na zasadzie tego, co dzieje się ze schabowymi trzymanymi w mleku i cebuli.

Przy rozklepywaniu filetów, polecamy użyć takiej specjalnej nacinarki, którą dociska się do mięsa, a ta rozrywa jego włókna, dzięki czemu filet będzie bardziej miękki.

Marynata z maślanki sprawi z kolei, że kurczak osiągnie boski stopień soczystości, który w połączeniu z panierką pomoże Wam się poczuć, jak rzymski legionista po ciosie Asteriksa, który właśnie wypił magiczny napój.

Mięso powinno się marynować minimum godzinę, ale my zalecamy przytrzymanie go w lodówce przez noc.

Nie taka sekretna panierka

Jak już zamarynujemy mięso, mieszamy w osobnej misce mąkę pszenną z proszkiem do pieczenia i pozostałą częścią mieszanki przypraw, a w innym jeszcze naczyniu mieszamy maślankę z jajkami i ostrym sosem (może być Tabasco).

Proces panierowania przebiega tak:

  • Otrzepujemy mięso z nadmiaru marynaty i obtaczamy je w panierce.
  • Maczamy kurczaka w mieszance maślanki z jajkami i ostrym sosem.
  • Ponownie obtaczamy mięso w panierce – bardzo dokładnie.

Ot, taka to prościzna.

W czym smażymy?

smażony kurczak

Klasycznie – olej roślinny, byle nie tłoczony na zimno. My korzystamy różnie, raz z rzepakowego, innym razem z ryżowego, a i słonecznikowy zdarzy nam się wpuścić do garnka.

Idealna temperatura do smażenia kurczaka w głębokim tłuszczu to 175 stopni. Jeśli macie w domu termometr kuchenny – rozsądnym będzie z niego skorzystać; choć najlepsze mięsko do tej pory wyszło nam na „oko”.

Termometr gwarantuje jednak pewną powtarzalność tej jakości.

Jeśli jednak robicie na oko, to wrzućcie sobie kawałek panierki do garnka z olejem i jeśli po chwili wypłynie na wierzch, bulgocząc dookoła, to macie zielone światło.

Optymalny czas smażenia kurczaka to ok. 5-7 minut, przy czym my zazwyczaj trzymamy się górnej granicy. Mięso przygotowujemy partiami, po kilka kawałków na raz, żeby temperatura oleju zbyt gwałtownie się nie obniżyła.

Kawałki kurczaka obracamy co jakiś czas na drugą stronę, żeby równo łapały temperaturę – jeśli panierka będzie już mocno złota, to czas wyjmować mięso na ręczniki papierowe.

Po tym czasie możecie już wgryzać się w swój kubeł rozpusty.

A teraz przepis krok po kroku z dokładnymi proporcjami i szybką procedurą.

Do przygotowania smażonego kurczaka przydadzą się:

Składniki:

mieszanka przypraw

Mieszanka przypraw:

2 łyżeczki słodkiej papryki wędzonej

2 łyżeczki ostrej papryki wędzonej

1 łyżka mielonej cebuli

1 łyżka mielonego czosnku

1 łyżka mielonego chili

1 łyżeczka suszonej bazylii

1 łyżeczka suszonego oregano

1 łyżeczka pieprzu cayenne

1 łyżeczka czarnego pieprzu

1,5 łyżki soli

zamarynowane mięso

Marynata:

2 piersi z kurczaka, pokrojone w podłużne paski i rozklepane

2 pałki

2 udka bez kości

2 skrzydełka (opcjonalnie, my zostawiliśmy skrzydełka na rosół)

1 łyżka mieszanki przypraw

2 liście laurowe

500 ml maślanki naturalnej

maślanka z jajkiem i ostrym sosem

Maczanka do mięsa:

2 jajka

250ml maślanki

4 łyżki tabasco lub innego ostrego sosu

Panierka:

400g mąki pszennej uniwersalnej (typ 480)

1 łyżka proszku do pieczenia

3 łyżki mieszanki przypraw

Nowy rok, nowa ja, nowy smażony kurczak – nowe lepsze życie

Oto, co robimy przed samym smażeniem mięsa:

Marynowanie

  • Nacieramy mięso dokładnie przyprawami z każdej strony.
  • Wkładamy je do miski i zalewamy maślanką, po czym dodajemy liście laurowe.
  • Zakrywamy całość folią spożywczą i odstawiamy mięso do marynowania na całą noc.

Panierowanie

*Przed panierowaniem lejemy do garnka lub frytownicy ok. 2 litry oleju i 
nagrzewamy go do temperatury 175 stopni.

  • Mieszamy w dużej misce mąkę z proszkiem do pieczenia i trzema łyżeczkami mieszanki przypraw.
  • W osobnym naczyniu łączymy maślankę z roztrzepanymi jajkami i ostrym sosem.
  • Wyjmujemy mięso z lodówki.
  • Strzepujemy nadmiar marynaty z kawałków kurczaka.
  • Obtaczamy je pierwszy raz w mące.
  • Zanurzamy mięsko w maczance.
  • Otrzepujemy z jej nadmiaru.
  • Jeszcze raz dokładnie panierujemy.

Smażenie (wiadomo)

  • Wrzucamy zapanierowane kawałki kurczaka do rozgrzanego oleju.
  • Smażymy mięso ok. 5-7 minut, przewracając je na drugą stronę od czasu do czasu.
  • Kurczaka najlepiej smażyć w partiach po 3-4 kawałki.
  • Na koniec odsączamy nasze pożywienie z nadmiaru oleju na ręcznikach papierowych.
przepis na smażonego kurczaka
przepis na smażonego kurczaka

Reszta… Reszta jest milczeniem. Do takiego ekskluzywnego kubełka smażonego kurczaka możemy zapodać frytki i dowolny dip, a do tego jakieś pikle lub kiszonki i mamy ucztę po pachy, doznań smakowych po uszy i szczęścia po korek.

Mamy nadzieję, że udało nam się wszystko przedstawić w miarę po chłopsku, ale z sensem – za każdym razem, kiedy będziecie korzystać z naszego poradnika, pamiętajcie, żeby oznaczyć nas na Instagramie (@stonerchef.pl).

Niech się mięso smaży w domach!

Ach, jeszcze byśmy zapomnieli… Głodni pomysłów na ucztę życia? W takim razie może pora zajrzeć do Hiper Kiejdy albo Hungera i podarować sobie wersję premium popularnych szlagierów sieciówkowych.

Hiper Kiejda

mega pocket

Hunger

Hunger Zinger

Następny będzie Skośny – też ze smażonym kurczakiem.

podpis pod postem