PrzepisyRozpustaStoner żarcieWieprzowinaWytrawne ImperiumKuchnia polska brzasku XXI wieku, czyli przepis na kebab na cienkim

Swego czasu Polskę ogarnął prawdziwy szał kebabowy. Chwilami kebabowni było prawie tyle, co aptek, a to już nie lada wyczyn. Polacy pokochali skrawane mięso z kurczaka lub „baraniny” w dopasowanej do swoich kubków smakowych odsłonie. Cały kraj jechał na cienkim i grubym, a za przepis na dobry kebab pewnie niejeden Jan III Sebiski dałby się pociąć — zupełnie jak to mięso. A my ten przepis dzisiaj Wam stawiamy przed oczyma.

Kebab to też po trosze nasze dziedzictwo kulturowe. Krótkie, bo krótkie, ale zawsze.

W kebabowni możemy spotkać cały przekrój naszego społeczeństwa, od zapracowanych kij ekaunt menedżerów, przez sztywniutko trzymające się mordeczki, aż po całe rodziny z dziećmi.

Niekiedy w takich miejscach dochodziło do scen romantycznych, ale można było też zostać — jak jedno z nas onegdaj— świadkiem podstawowych zgrzytów w komunikacji międzyludzkiej. Za każdym razem uśmiechamy się w duchu, gdy przypomina nam się scena, w której dość pijany młodzieniec (żeby nie powiedzieć „nawalony jak bąk”) przyszedł do lady złożyć zamówienie na kebaba na cienkim, a zapytany o sos, odpowiedział staropolskim „a chuj cię obchodzi?”

Na szczęście jego luba wiedziała, jakie sosy lubił najbardziej.

I tak oto tchnięci sentymentem do międzykulturowych mariaży kulinarnych, postanowiliśmy odtworzyć naszą ulubioną wersję kebsa z jednej z sieciówek, o której kiedyś mówiło się, że to nowa jakość kebaba, a później ta jakość spadła na łeb, na szyję.

Jak zawsze wszystko przygotowaliśmy od zera. Począwszy od tureckich chlebków na bazie gęstego jogurtu naturalnego, poprzez mięso, aż po dodatki w postaci dwóch surówek (biała kapusta z miętą i słodka marchewka) i sosów — łagodnego (staropol. „CZOSKOWY”) oraz mieszanego.

Istny kosmos i absolutnie idealny przepis na kebaba — przynajmniej w naszym odczuciu.

Gdyby nie oczywisty brak wprawy i konieczność robienia zdjęć z całego przepisu na kebab, uwinęlibyśmy się z przepisem bardzo szybko, bo wcale nie wymaga on nie wiadomo jakiego zacięcia w kuchni. Ba! Wystarczy tylko odrobina ułańskiej fantazji i tyleż samo sprytu.

Do przygotowania kebaba przydadzą się:

  • 2 duże patyki do szaszłyków
  • nóż szefa kuchni
  • trzepaczka
  • patelnia do naleśników
  • kilka dużych misek
  • szpatułka
  • wałek
  • papier do pieczenia

PS Ten kebab jest z podwójnym mięsem.

Składniki:

składniki na kebab

Kebab z wieprzowiny (in your face, tradycjo!)

2kg łopatki wieprzowej (pokrojonej w plastry o grubości ok. 1cm)

3 łyżki pasty gochujang (można zastąpić czerwoną pastą curry, wtedy dajemy 2 łyżki)

2 łyżki ostrej papryki

1 łyżka mielonego czosnku

1 łyżka suszonego oregano

1 łyżka kuminu

1 łyżka soli

1 łyżka świeżo zmielonego pieprzu

175ml octu z białego wina

250ml soku z ananasa

Ogórek kiszony pokrojony w plastry

2 grube plastry ananasa

Tureckie chlebki (10 sztuk):

ok. 300ml ciepłej wody

1 opakowanie suszonych drożdży

1 łyżka cukru

180ml jogurtu greckiego

2 łyżki oliwy z oliwek

420g mąki pszennej uniwersalnej (typ 480)

1 łyżka soli

Surówka ze słodkiej marchewki:

1 mała marchewka starta na średnich oczkach tarki

1 łyżeczka soku z cytryny

Szczypta cukru i soli

Surówka z białej kapusty:

2-3 liście białej kapusty pokrojone w cienkie paski

1 łyżeczka soku z cytryny

Szczypta soli i cukru

Kilka listków mięty (posiekanych)

Sos łagodny:

3 łyżki majonezu

1-2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego

1-2 średnie ząbki czosnku (wyciśnięte przez praskę)

Kilka posiekanych liści mięty

Sól i pieprz do smaku

Sos mieszany:

To samo, co w łagodnym + ostra papryka wg uznania (dla osiągnięcia preferowanego poziomu ostrości)

Dwa na cienkim poprosimy — łagodny i mieszany

Zaczniemy od przygotowania marynaty do mięsa.

Wszystkie składniki marynaty wkładamy do miski (pomijamy oczywiście kawałki ananasa i ogórka kiszonego) i mieszamy je dokładnie, po czym dodajemy do niej pokrojone wcześniej mięso i dokładnie zanurzamy je w przyprawach.

Wieprzowinę wkładamy do lodówki na minimum godzinę, a najlepiej na całą noc.

Kiedy mięso sobie dochodzi w lodówce, przygotowujemy zawczasu wszystkie dodatki.

Oto szybka ściąga:

  • Surówka z marchewki: skrapiamy marchewkę sokiem z cytryny, dodajemy cukier wraz z solą i mieszamy wszystko dokładnie.
  • Surówka z białej kapusty: kapustę łączymy z sokiem cytrynowym, dodajemy miętę i doprawiamy solą wraz z pieprzem.
  • Sosy: wszystkie składniki mieszamy porządnie w miseczkach.

Wracamy na chwilę do mięsa. Piekarnik nagrzewamy do 185 stopni (termoobieg), a na blasze rozkładamy papier do pieczenia i kładziemy na nim grube plastry ananasa. Jeśli robicie kebaby w dwóch różnych marynatach (u nas różnica była w braku ostrej papryki w drugiej marynacie), to bierzecie dwa plastry i wbijacie patyk od szaszłyka w każdy z nich. Jeśli marynata jest jedna, to również możemy użyć dwóch patyków, ale robimy z nich „mostek” dla naszego kebaba, zamiast osobno układać mięso na każdy patyk.

Mięso nabijamy na nasze szaszłyki w ten sposób, aby stworzyły coś na wzór wieży (jak na zdjęciach):

Na górę możemy nałożyć kawałek cebuli albo kolejny plaster ananasa. Całość pieczemy przez 45 minut w przypadku dwóch mniejszych kebabów, a przy jednym ustawiamy czasomierz na 1,5 godziny. Kebab powinien być delikatnie spieczony na wierzchu, ale w środku będzie za to bardzo soczysty.

W czasie, gdy mięso robi się w piekarniku, my możemy zająć się naszymi chlebkami tureckimi.

W dużej misce łączymy wodę z drożdżami i cukrem, mieszając dokładnie. Dajemy temu roztworowi odpocząć w ciepłym miejscu przez ok. 5-10 minut, aż drożdże zaczną się pienić.

Dodajemy jogurt grecki, oliwę i sól, po czym zaczynamy wsypywać mąkę i mieszamy całość przy użyciu szpatułki lub drewnianej miski, aż konsystencja będzie jednolita, ale nadal lepiąca.

Ciasto przenosimy na blat obsypany porządnie mąką i wyrabiamy je tam przez ok. 3-4 minuty do uzyskania gładkiej, elastycznej kuli. W razie potrzeby dosypujemy jeszcze więcej mąki.

Masę dzielimy na 10 równych części i delikatnie posypujemy je mąką. Kule z ciasta przykrywamy ręcznikiem lub wilgotną ściereczką i dajemy im podrosnąć przez 15 minut.

Każdą kulkę rozwałkowujemy na placki o średnicy ok. 15 cm i smażymy je na dobrze rozgrzanej patelni. Przed wrzuceniem na patelnię smarujemy wierzch placków oliwą i robimy z nimi to samo przed przewróceniem ich na drugą stronę.

Nasze chlebki tureckie powinny się smażyć po ok. 1 minucie z każdej strony — na średnim ogniu.

Wykorzystamy dwa chlebki – resztę (tak jak pozostałe mięso) owijamy folią spożywczą i przechowujemy w lodówce.

Dobra, nasz przepis na kebab zbliża się ku końcowi, więc zawijamy nasze trofeum!

Na każdym chlebku rozsmarowujemy sos łagodny, tak, aby mięso miało się do czego przykleić. Skrojoną wieprzowinę kładziemy na sos, po czym układamy wszystkie dodatki (teraz pora dodać plastry ogórka kiszonego), poprawiamy całość sosem i zwijamy kebsy.

Dla lepszego domknięcia kebaba możemy go przysmażyć na suchej patelni z tej strony, z której otwiera się kieszeń.

Na sam wierzch ładujemy jeszcze więcej mięsa i sosu, no i ewentualnie trochę surówek.

Gdybyśmy nie robili tego przepisu na kebab pierwszy raz w życiu, a co za tym idzie nie zająłby nam on aż tyle czasu, to jeszcze do tego wszystkiego dorzucilibyśmy domowe fryty, ale tak czy inaczej, te domowe kebsy zamiatają całą konkurencję z dziecinną łatwością.

Aż ślinka nam znów sentymentalnie pociekła…