MarihuanaPrzepisy z medyczną marihuanąWeedukacjaPrzepis na masło konopne – poradnik krok po kroku – jak zrobić masło z THC lub CBD?

Masło konopne jest takim Jackiem Nicholsonem wśród tłuszczy nośnych. To swego rodzaju Arka Przymierza każdego stonera, który zamierza poczynić pierwsze kroki w kierunku wesołego gotowania. Dzisiaj przedstawimy Wam przepis na masło konopne; nasze będzie z medycznej marihuany, jednak jeśli nie jesteście pacjentami, to zawsze możecie stworzyć takie masło z suszu CBD i cieszyć się jego właściwościami terapeutycznymi w formie tantalizującego jedzenia.

Przepis na masło konopne jest prosty niczym autostrada z Warszawy do Poznania — i podobnie wychodzi cenowo, jeśli podróżujemy w dwie strony #żart.

Najtrudniejszą rzeczą w przygotowaniu masła z THC — tutaj zwracamy się do pacjentów medycznej marihuany i użytkowników stosujących profilaktykę w krajach z legalnymi konopiami indyjskimi — jest samo wymierzenie optymalnej dawki.

Poprzez optymalną dawkę rozumiemy taką, która przynosi nam pożądane działanie terapeutyczne, ale nie siada zbyt mocno w kontekście działania odurzającego. Słowem; czujemy się lepiej, mamy dobry humor, ale zjadamy tyle, na ile pozwala nam nasza tolerancja na THC.

Na naszej stronie znajdziecie kalkulator dozowania THC w maśle konopnym, który pomoże Wam obliczyć stężenie kannabinoidów w maśle w zależności od tego, z jakiego rodzaju suszu korzystacie.

Przy CBD dawkowanie ogranicza się jedynie do osiągnięcia dawki, która będzie nam przynosiła ulgę bądź zastępowała ilość CBD suplementowaną na co dzień. Sam kannabidiol nie ma bowiem właściwości odurzających, a w suszu konopi włóknistych znajduje się jedynie do 0.2% THC, co nie jest w stanie wprowadzić nas na wyżynę.

W dzisiejszym przepisie na masło konopne pokażemy Wam, jak przyrządzić je od A do Z — od dekarboksylacji przez gotowanie, aż po oczyszczanie masełka — a wcześniej przedstawimy korzyści płynące z gotowania z masłem konopnym.

dozowanie THC w maśle z medyczną marihuaną

Masło konopne: dlaczego warto gotować z konopiami?

Nie bez powodu ludzie tak ochoczo szukają przepisu na masło konopne. Posiadanie takiej tłustej kostki nasyconej kannabinoidami otwiera nam zupełnie nową drogę do ich konsumpcji, z którą wiąże się cała lista korzyści.

Oto one:

1. Jedzenie to najzdrowsza forma przyjmowania konopi

Przynajmniej w teorii. Omijamy tutaj drogę inhalacji, a więc nie dostarczamy płucom żadnego materiału do przerabiania — ani dymu, ani pary. O ile więc nasz posiłek mieści się w kategorii „odżywczy”, to dodając do niego konopną infuzję mamy sytuację win-win-win-win-win do nieskończoności.

Nie wspominając już o tym, że dla osób, które mają problemy z układem oddechowym, stworzenie masła konopnego i jego późniejsze wykorzystanie w jedzeniu to jedyny sposób na czerpanie z właściwości terapeutycznych kannabinoidów.

2. Dłuższy czas trwania efektów

Kiedy jemy coś, co ma w sobie masło konopne bądź inny nośnik kannabinoidów, zderzamy się z zupełnie innym działaniem niż np. w przypadku inhalacji. O ile inhalowane kannabinoidy, takie jak THC i CBD, zaczynają działać w ciągu kilku minut od zaciągnięcia się, o tyle jedzenie potrzebuje chwilę, żeby się rozkręcić, ponieważ najpierw musi powędrować przez układ pokarmowy.

Wobec tego na „wejście” efektów możemy poczekać od 30 do 90 minut.

O ile w przypadku THC i pacjentów o niskiej tolerancji to opóźnienie może być kłopotliwe — kto nie poprawił kiedyś jednego ciastka zbyt szybko, niech pierwszy rzuci czekoladą — o tyle przy zachowaniu ostrożności lub odpowiednim doświadczeniu to opóźnienie jest dla nas później korzystne.

Dlaczego?

Ano dlatego, że później kannabinoidy uwalniają się do krwiobiegu stopniowo, a więc zapewniają długotrwałą ulgę w objawach. W przypadku jedzenia, które ma w sobie masło konopne, czas trwania efektów waha się od 6 do 10 godzin.

Z tego względu jedzenie z masłem konopnym może być lepszym rozwiązaniem niż inhalacja w przypadku jaskry, gdzie działanie obniżające ciśnienie wewnątrzgałkowe i chroniące nerwy oka trwa dłużej.

PRZECZYTAJ: Marihuana a jaskra: dlaczego mam czerwone oczy po marihuanie?

3. Lepsza wydajność

Abstrahując od dłuższego czasu przebywania w naszym organizmie, wypada zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz, chociaż to dotyczy wyłącznie masła konopnego z THC.

Otóż gdy THC trafia z układu pokarmowego do krwiobiegu, to już nie jest to samo THC. Mamy wtedy do czynienia z 11-Hydroxy-THC, które (w dużym skrócie) jest takim super saiyaninem wśród kannabinoidów. Mówiąc jeszcze prościej, ten metabolit THC jest dużo mocniejszy w działaniu niż przed transformacją.

Działanie odurzające THC z pożywienia jest bardziej wyraźne i rozciągnięte w czasie niż w przypadku inhalacji. Dlatego jeszcze raz podkreślamy, że jeśli ktoś korzysta z marihuany w celach medycznych, a nie chce doznać dyskomfortu w postaci lęku/niepokoju/paranoi, to ważne jest zachowanie ostrożności przy dawkowaniu suszu w maśle konopnym.

Pamiętajmy, że konopie to narzędzie do poprawy zdrowia, a nie urządzenie do „klepania”.

4. Wyspecjalizowany obszar działania

Kannabinoidy z konopi mają właściwości adaptogeniczne, co oznacza, że organizm w pierwszej kolejności wykorzystuje je tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Nie zmienia to jednak faktu, że metoda ich przyjmowania ma wpływ na skuteczność działania w poszczególnych obszarach naszego organizmu.

W przypadku pożywienia z masłem konopnym kannabinoidy docierają do receptorów CB2, których duże stężenie występuje w komórkach układu odpornościowego. Receptory CB2 są również rozsiane po całym ciele i obecne we wszystkich organach. Te występujące w przewodzie pokarmowym odpowiadają za regulację stanów zapalnych tego systemu, a zatem zjadanie kannabinoidów może być pomocne redukowaniu problemów zdrowotnych, którym towarzyszą stany zapalne żołądka i jelit.

Właśnie z tego powodu marihuana jest ostatnio intensywnie badana pod kątem chorób autoimmunologicznych i schorzeń układu pokarmowego.

5. Nowy świat w kuchni

Ze względu na swój profil terpenowy i przynależność do ziół, konopie tworzą zupełnie nowy element food pairingu, w którym wybór szczepu może ukierunkować nie tylko jego działanie, ale również mieć wpływ na odbiór organoleptyczny posiłku.

Nie wspominając już o stosowaniu konopi w formie apetizera, gdzie inhalacja terpen — podobnie jak smakowanie wina do posiłku — zapewnia ciekawe przeżycie kulinarne.

Czy do stworzenia masła konopnego można wykorzystać susz CBD?

Jak najbardziej! Co więcej, jeśli nie jesteście pacjentami medycznej marihuany, jest to jedyna opcja na legalne gotowanie z kannabinoidami w Polsce.

CBD nie ma właściwości odurzających; ma za to szereg innych cech, dzięki którym możemy czerpać korzyści terapeutyczne bez działania odurzającego.

Artykuły o potencjalnym zastosowaniu medycznym CBD:

No dobra, to z teorii wiemy już chyba wszystko.

Prawie wszystko — bo jeszcze zatrzymamy się na chwilę przy dekarboksylacji.

Dekarboksylacja, czyli podstawa każdego przepisu na masło konopne

Jeśli w szkole wisiało nad Wami widmo kiblowania z chemii, to nie bójcie się, bo w tej sekcji będziemy bardzo prostolinijni. Na naszej stronie znajdziecie poradnik dotyczący dekarboksylacji, w którym przybliżamy temat w sposób bardziej specjalistyczny, choć nadal lekkostrawny.

Dekarboksylacja w przypadku masła konopnego odnosi się do podgrzania suszu w piekarniku przed wpuszczeniem go do masła — celem aktywacji kannabinoidów.

Zanim podgrzejemy susz — czy to w piekarniku, czy przed inhalacją (waporyzacja lub spalanie) — THC i CBD występują w swoich kwasowych formach, które są nieaktywne. Oznacza to, że THCA i CBDA (bo tak się nazywają), nie mają właściwości charakterystycznych dla THC i CBD.

Gdyby ktoś zjadł surowy kwiatostan marihuany, nie ma takiej opcji, żeby taka osoba się odurzyła w wyniku konsumpcji.

Nie oznacza to wcale, że z kwasowych postaci wyżej wymienionych substancji nie można czerpać korzyści zdrowotnych; wręcz przeciwnie, te prekursory mają silne działanie przeciwzapalne i antynowotworowe (między innymi), jednak to jest temat na osobny materiał.

Prawidłowa dekarboksylacja suszu polega na jego uprzednim zmieleniu na drobniejsze części (ale nie na miał), równomiernym rozprowadzeniu go po blasze wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie podgrzewaniu w piekarniku w temperaturze ok. 110-115 stopni Celsjusza przez 45-60 minut.

Poniżej poradnik na temat dekaerboksylacji suszu konopnego w formie wideo:

A teraz pora na gwiazdę estrady — przepis na masło konopne.

Przepis na masło konopne — poradnik krok po kroku — jak zrobić masło z THC lub CBD?

Jak już zaznaczyliśmy na początku wpisu, przepis na masło konopne jest łatwy i wymaga po naszej stronie jedynie cierpliwości, no i krzty precyzji.

Mając za sobą całą teorię, przejdźmy do przeglądu sprzętu i listy zakupów.

Do przygotowania masła konopnego będziemy potrzebować następujących przedmiotów:

Sprzęt do przygotowania masła konopnego:

  • Średni garnek lub wolnowar typu Crock-Pot
  • Szpatułka silikonowa
  • Duża szklana miska
  • Forma do masła / pojemnik na żywność
  • Chusta serowarska lub filtry do kawy

Składniki na masło konopne:

  • Zdekarboksylowany susz konopny — my użyliśmy 10 g, ale w zależności od rodzaju suszu, dominującego kannabinoidu i pożądanego stężenia dodaje się więcej lub mniej.
  • 200 g masła (może być też klarowane)
  • 100-200 ml wody (opcjonalnie do metody z garnkiem)

Jak zrobić masło konopne (PRZEPIS):

Nasz przepis na masło z medyczną marihuaną lub konopiami włóknistymi obejmuje dwie metody — przy użyciu garnka lub wolnowaru.

Metoda nr 1: masło konopne w garnku

  1. Rozpuszczamy masło w garnku na małym ogniu. Następnie wlewamy do niego wodę.
  2. Dodajemy zdekarboksylowany susz konopny i dokładnie mieszamy całość.
  3. Trzymamy miksturę na wolnym ogniu przez ok. 3 godziny, pilnując, aby nie doprowadzić do zagotowania naszego masła konopnego. Mieszamy przy tym dość regularnie (co 15-30 minut można sprawdzać). W razie potrzeby dodajemy nieco więcej wody, chociaż 200 ml powinno w zupełności wystarczyć.
  4. Nakładamy chustę serowarską na miskę (dobrze będzie ją przywiązać lub zamocować do naczynia np. gumką) i przelewamy do niej nasze masło konopne. Czekamy, aż cały tłuszcz spłynie, a pozostałość dociskamy delikatnie do chusty, żeby wyciągnąć z masła jak najwięcej.
  5. Przelewamy masło do szklanego pojemnika na żywność i wkładamy je do lodówki na całym noc. Po tym czasie woda powinna oddzielić się od tłuszczu.
  6. Pozbywamy się wody i wkładamy masło z powrotem do pojemnika.
  7. Gotowe, można odmierzać do posiłków!

Metoda nr 2: masło konopne w wolnowarze (Crock-Pot)

  1. Rozpuszczamy masło w garnku od wolnowaru na małym ogniu, tak jak robiliśmy to w pierwszej metodzie.
  2. Dodajemy zdekarboksylowany susz konopny i mieszamy całość dokładnie szpatułką.
  3. Ustawiamy opcję grzania na „LOW” i zostawiamy masło na 3 godziny.
  4. Filtrujemy masło konopne przez chustę lub filtr do kawy, przelewając je spokojnie do pojemnika na żywność lub formy do masła. Podobnie, jak w przypadku pierwszej metody, tak i tutaj dociskamy susz na końcu, żeby uwolnić jeszcze więcej tłuszczu.
  5. Masło konopne wstawiamy do lodówki, żeby zmieniło postać z płynnej na stałą.
  6. Gotowe!

Przepis na masło konopne w wersji wideo (masło z medycznej marihuany):

Jak długo można przechowywać masło konopne w lodówce?

Z naszego czysto teoretycznego rozeznania wynika, że masło konopne może stać w lodówce przez ok. 2-3 tygodnie. Jeśli jednak mielibyśmy porównać teorię z praktyką, to nasze masło było jeszcze zdatne do spożycia po prawie 2 miesiącach.

Złoty środek? Obserwacja i próbowanie. Póki masełko ładnie pachnie i nie jest kwaśne, póty jest dobre do wykorzystania.

Mamy nadzieję, że przepis Wam się podobał. Dajcie nam znać — tu w komentarzach na dole albo na naszym Instagramie lub pod filmem z YouTube’a — czy przygotowywaliście już kiedyś masło konopne. Napiszcie nam, jak Wam wyszło; z jakimi problemami się zmierzyliście; i jakie macie pytania na przyszłość, coby doprowadzić swój własny przepis do subiektywnej perfekcji.