CBD i konopie włóknisteMedycynaWeedukacjaOlej CBD w zaburzeniach snu: działanie, korzyści, przegląd badań

Stosowanie oleju CBD  niesie z sobą cały wachlarz korzyści zdrowotnych. Sen jest obecnie jedną z najlepiej przebadanych sfer w odniesieniu do działania kannabidiolu. Jak olej CBD wpływa na sen? Co mówią na ten temat badania z neuropsychiatrii? Chętnie opowiemy — również pod kątem doświadczeń z pierwszej ręki.

Zaburzenia snu są jednym z powodów, dla których  zostaliśmy pacjentami medycznych konopi. Kannabinoidy mogą być nieocenione w radzeniu sobie z koszmarami, regulacją cyklu snu i czuwania, a także czynnikami postronnymi, które potrafią wprowadzić nasz cykl dobowy w rozsypkę — jak choćby wysokie natężenie stresu, wieczorne gonitwy myśli, stany lękowe czy przewlekły ból.

Na temat stosowania THC w zaburzeniach snu z perspektywy pacjentów wypowiemy się w osobnym artykule (szykuje się też kompedium dotyczące pełnego spektrum kannabinoidów). Dzisiaj jednak skupimy się na wpływie CBD na sen oraz jego podaniu w formie oleju.

Przydatne artykuły :

Stosowanie oleju CBD na sen: podstawy o CBD i zaburzeniach snu

CBD, inaczej Kannabidiol, jest jednym z ponad 400 związków organicznych występujących w konopiach i drugim — po THC — najlepiej przebadanym z całej puli 113 zidentyfikowanych dotąd kannabinoidów.

Budowa molekularna CBD jest bardzo podobna do THC, jednak różnica w ustawieniu jego atomów sprawia, że w odróżnieniu od tetrahydrokannabinolu, kannabidiol nie jest w stanie bezpośrednio stymulować receptorów kannabinoidowych CB1 w mózgu, a co za tym idzie — nie wywołuje u stosującego żadnych efektów psychoaktywnych.

CBD pełni funkcję modulatora receptorów kannabinoidowych, wspierając funkcjonowanie układu endokannabinoidowego, który odpowiedzialny jest za regulację lwiej części istotnych procesów neurobiologicznych w naszym organizmie, wliczając w to:

  • pamięć
  • sprawność kognitywną
  • temperaturę ciała
  • apetyt/łaknienie
  • gospodarkę hormonalną
  • płodność
  • regulację nastroju
  • funkcjonowanie układu odpornościowego
  • odbieranie sygnałów bólowych
  • reakcję na strach i bodźce stresowe
  • refulację cyklu snu i czuwania

Prawidłowo funkcjonujący układ endokannabinoidowy dba o równowagę neurochemiczną organizmu poprzez produkcję i utrzymywanie w obiegu endokannabinoidów, które są naszymi inherentnymi odpowiednikami fitokannabinoidów pochodzących z konopii.

W dużym skrócie: zdrowy układ endokannabinoidowy = zdrowy człowiek.

Dzisiaj wiele mówi się na temat deficytów endokannabinoidowych jako potencjalnych przyczynach wielu chorób przewlekłych (np. migren), w tym również schorzeń autoagresywnych, co wydaje się sensowne biorąc pod uwagę, jakie choroby/schorzenia obecnie kwalifikują ludzi do statusu pacjenta medycznych konopi w krajach, gdzie takie programy funkcjonują.

Niestety układ endokannabinoidowy jest systemem, który w przypadku postępujących problemów ze zdrowiem, zwyczajnie nie wyrabia z produkcją wystarczającej ilości endokannabinoidów i nie jest w stanie utrzymać ich w organizmie na tyle długo, aby poradzić sobie z problemem sam.

Stąd właśnie wsparcie z zewnątrz w postaci fitokannabinoidów.

Zanim rozpiszemy się jednak więcej o stosowaniu CBD na sen, przyjrzyjmy się bliżej temu, dlaczego się nie wysypiamy i co sprawia, że tak wiele osób funkcjonuje dzisiaj z rozregulowanym rytmem dobowym.

Co to znaczy „mieć zdrowy sen?”

Na zdrowy sen składa się zarówno jego ilość, jak i jakość, którą dostarczamy każdej nocy naszemu organizmowi. Jeśli chcemy budzić się wypoczęci i bez uczucia kowadła na głowie, to te dwie składowe powinny być naszym absolutnym priorytetem.

Przyjmuje się, że pełen cykl snu trwa od 90 do 110 minut.

Kilka pierwszych cykli w nocy charakteryzuje się większą ilością czasu spędzonego w głębokiej fazie snu i krótszą fazą REM (podczas której tworzymy sny).

W miarę upływu czasu, faza REM się wydłuża, a my zbliżamy się powoli do wybudzania, dlatego jeśli REM funkcjonuje u nas bez zakłóceń, to zazwyczaj pamiętamy tę część snów, która ma miejsce właśnie w końcówce cyklu.

Na pewno nie raz zdarzyło Wam się, że ktoś do Was mówił we śnie, podczas gdy było to np. budzenie rodziców albo partnera, które nasz mózg już świadomie rejestrował tuż przed fazą wybudzania.

Według The American Academy of Sleep i The Sleep Research Society, dorosły człowiek potrzebuje minimum 7 godzin nieprzerwanego snu w ciągu nocy.

A jak dokładnie wyglądają wszystkie fazy snu?

O tym poniżej.

5 faz snu

Według Allana Rechtschaffena, cykl snu dzieli się na 5 faz, podczas których w mózgu zachodzą różne procesy. Dwie pierwsze fazy określa się mianem „snu lekkiego”; faza trzecia i czwarta to tzw. sen głęboki, natomiast ostatnim przystankiem w pełnym cyklu jest REM.

Oto podstawowe informacje o każdej fazie:

1. Faza pierwsza

Pierwsza faza snu charakteryzuje się powolnym ruchem gałek ocznych i wytwarzaniem niższych fal mózgowych niż podczas pełnego przebudzenia. Nie jest to jednak pełny sen — właściwie balansujemy gdzieś na granicy zaśnięcia — dlatego bardzo łatwo jest człowieka wybudzić podczas fazy pierwszej. Nagłe spięcia mięśniowe powodujące zryw ciała też są dość powszechnym zjawiskiem; jest to ten moment, w korym wydaje nam się, że spadamy z łóżka i nagle jesteśmy z powrotem przytomni do czasu, gdy nie zaśniemy na dobre.

2. Faza druga

Podczas drugiej fazy snu nasze ciało zaczyna przygotowania do przejścia w sen głęboki. Ruchy gałek ocznych i fale mózgowe coraz bardziej spowalniają — obniża się też temperatura ciała, tętno i oddychamy spokojniej.

3. Faza trzecia

To już jest głęboki sen. Mózg wysyła długie, powolne fale (fale delta) naprzemiennie z krótkimi, szybszymi sygnałami. Aktywność mięśniowa również ulega znacznemu obniżeniu podczas fazy trzeciej.

4. Faza czwarta

Podczas czwartej fazy snu zapadamy w najgłębszy sen. Ciało oddycha rytmicznie, a mózg wysyła w większości wolne fale delta. Fazy nr 3 i 4 to moment, w którym dochodzi do największej regeneracji organizmu.

5. Faza piąta (REM)

Faza REM to moment, w którym dzieje się większość snów. Są one wtedy najbardziej wyraźne. Podczas snu REM dochodzi też do wzrostu tętna oraz ciśnienia, a aktywność mózgu wzrasta.

Przyjmuje się, że dla zachowania zdrowego snu dorosły człowiek potrzebuje ok. 5 pełnych cykli snu. Pełnych oznacza nieprzerwanych wybudzaniem w nocy. Te 5 cykli przekłada się na ok. 8 godzin snu. Jeśli jednak ktoś przechodzi przez 4 niezaburzone cykle (ok. 6 godzin), to jest duża szansa, że obudzi się bardziej wypoczęty i zregenerowany niż osoba, u której w 8 godzin snu wkradły się różne „przeszkadzajki”.

Dlaczego dochodzi do zaburzeń snu?

Problemy ze snem oznaczają tyle, że albo nie możemy normalnie zasnąć, albo budzimy się w nocy z różnych powodów. Jeśli te problemy mają charakter chroniczny, to mówimy o zaburzeniach snu.

Niewysypianie się ma wpływ nie tylko na nasze funkcjonowanie kolejnego dnia po przebudzeniu, ale może też prowadzić do powstania szeregu innych schorzeń w ramach rykoszetu.

Nie istnieje jedna konkretna przyczyna dla powstawania zaburzeń snu; najczęściej jest to wypadkowa wielu powodów, wśród których dominują złe nawyki żywieniowe, stresujący tryb życia, czy też schorzenia utrudniające zasypianie i utrzymanie ciągłości snu.

Zaburzenia snu mogą też mieć swoją przyczynę w nadmiernej stymulacji organizmu przed snem — granie na komputerze/konsoli, późne treningi, przesiadywanie przed teleekranem — ale też w nadużywaniu kofeiny lub ogólnym przebodźcowaniu organizmu.

Mowa tu głównie o przewlekłym stresie, stanach lękowych, dziennej ospałości, bólach oraz skutkach ubocznych niektórych leków.

Według badania z 2010 roku, niewystarczająca ilość nieprzerwanego snu w nocy oznacza większe ryzyko przedwczesnego zgonu.

Sygnały mówiące o tym, że nie dostarczamy organizmowi odpowiedniej ilości i jakości snu:

  • Ciągłe ziewanie
  • Przemęczenie
  • Obniżony nastrój
  • Skłonność do irytacji
  • Problemy z pamięcią
  • Zachcianki na cukry proste
  • Ogólny wzmożony apetyt
  • Impulsywność
  • Trudności z koncentracją
  • Zamglony umysł

Najczęstsze formy zaburzeń snu

1. Bezsenność

W definicję bezsenności można zmieścić całe spektrum zaburzeń snu, które wiąże się z problemami z zaśnięciem lub utrzymaniem ciągłości snu. Bezsenność może mieć różne podłoże, od nawracającego bólu poprzez przewlekłe choroby układu oddechowego oraz skutki uboczne stosowania niektórych leków i alkoholu, aż po schorzenia psychiatryczne, jak depresja i zaburzenia lękowe. Niekiedy nawet zwykły stres może wykiełkować w poważne problemy ze snem.

2. Chrapanie

Chrapanie powstaje na skutek częstego spinania się i rozluźniania mięśni układu oddechowego, co wywołuje wibracje w gardle. Problem ten jest szczególnie nasilony u ludzi otyłych i osób z przewlekłym nieżytem dróg oddechowych — im bardziej są przytkane, tym głośniejszy będzie koncert.

3. Bezdech senny

Jak sama nazwa wskazuje, bezdech senny to sytuacja, w której dochodzi do… BEZDECHU! Z oczywistego na polski, następuje zatrzymanie oddechu na ok. 10 sekund podczas snu — zdarzenie to ma charakter cykliczny i może powstawać nawet kilkadziesiąt razy w ciągu godziny. Nieleczony może nas narazić na przewlekłe bóle głowy, szczególnie po przebudzeniu.

Konsekwencje nieleczonych zaburzeń snu

Oprócz bycia wrakiem dnia następnego, nieprzesypianie lub słabe przesypianie kolejnych nocy może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Długotrwałe skutki uboczne upośledzonej regeneracji organizmu wynikającej z zaburzeń snu:

  • Problemy z pamięcią i skupieniem
  • Nieobecność
  • Osłabiona odporność
  • Większe ryzyko wystąpienia nadciśnienia
  • Obniżony metabolizm
  • Tycie
  • Słabe libido
  • Problemy z równowagą
  • Narażenie na choroby serca
  • Większe ryzyko cukrzycy
  • Większe szanse na rozwinięcie się zaburzeń lękowych i depresji

No gnijemy, co tu dużo mówić. Stopniowo, powoli gnijemy bez snu.

Dorzućmy do tego prozapalną dietę, wyczerpujący tryb pracy, regularne podtruwanie organizmu alkoholem lub stosowanie leków nasennych — i można z powodzeniem wpaść w błędne koło.

Sposoby radzenia sobie z zaburzeniami snu

W zależności od natężenia objawów i czasu trwania zaburzenia, metody radzenia sobie z problemami ze snem sięgają od terapii behawioralnej przez suplementy aż po silne leki nasenne na receptę.

Terapia behawioralna jest zawsze wskazana, bo co złego może wynikać z pracy nad sobą?

Ano raczej nic, prędzej nauczymy się radzić sobie ze stresem lub innymi czynnikami środowiskowymi, które ujmują jakości naszego snu. Ewentualnie można dojść do niewygodnych dla siebie wniosków i później przepracować je z terapeutą.

Natomiast leki nasenne na receptę to główny powód, dla którego zdecydowaliśmy się sięgnąć po terapię konopną.

Skutki uboczne stosowania leków nasennych

Farmakologiczne leczenie bezsenności można prowadzić na dwa sposoby — antydepresantami lub lekami z grupy uspokajająco-nasennych, których zadaniem jest zapewnienie nam ok. 8 godzin nieprzerwanego snu. Najpopularniejsze leki z tej grupy to Xanax, Valium, Sonata, Ambien i Halcion.

Największym problemem tego typu substancji jest to, że jedynie maskują objawy; ich działanie jest typowo doraźne, co oznacza, że jeśli zależy nam na jego utrzymaniu, musimy takie leki stosować systematycznie.

A nie jest to żadną tajemnicą, że zarówno środki nasenne, jak i antydepresanty mają długą listę skutków ubocznych przy ciągłym stosowaniu — nie wspominając już o silnym potencjale uzależniającym.

Oto kilka z nich:

  • Senność za dnia (logiczne)
  • Problemy z utrzymaniem równowagi
  • Rozwolnienie
  • Zatwardzenie
  • Problemy z uwagą
  • Twardy brzuch
  • Nawracające koszmary
  • Ogólna słabość i przemęczenie
  • Zimne poty
  • Uderzenia gorąca
  • Pieczenie w kończynach

To są skutki uboczne leków nasennych.

Co ciekawe, na liście skutków ubocznych długotrwałego stosowania niektórych antydepresantów znajdują się m.in. myśli samobójcze i mlekotok. W zasadzie można podnieść teorię, że jeśli rzeczywiście stosowanie antydepresantów prowadzi do częstszych myśli samobójczych, a za nimi idzie czyn, to nie da się w żaden sposób podważyć ich skuteczności w eliminowaniu depresji.

A mleko z cycków to w pakiecie.

Teraz pojawia się pytanie: czy jest możliwość, aby przy użyciu metod mniej konwencjonalnych — powiedzmy, że „holistycznych” — uzyskać poprawę jakości snu bez jednoczesnego narażania się na litanię w/w niepożądanych reakcji?

Stosowanie CBD na sen: działanie, korzyści, przegląd badań

Wiele osób decyduje się na korzystanie z CBD na sen w ramach wsparcia terapii behawioralnej lub jako ich główne narzędzie do polepszenia nocnej regeneracji.

Dlaczego kannabidiol tak dobrze sprawdza się w poprawie jakości snu?

Ponieważ poprzez modulację układu endokannabinoidowego CBD jest w stanie wpływać na nasze receptory w mózgu oraz komunikację pomiędzy neuroprzekaźnikami bez wchodzenia z nimi w bezpośrednią interakcję.

W łagodzeniu stanów lękowych CBD wykazuje podobny mechanizm działania, co leki z grupy SSRI, natomiast bez wymienionych wcześniej skutków ubocznych. Co więcej, nawet dawki rzędu 1500 mg CBD dziennie są dobrze tolerowane przez ludzki organizm.

Teraz przyjrzymy się wszystkim polom, na którym CBD może nam pomóc w polepszeniu jakości snu.

Jak CBD wpływa na sen? (ilość i jakość snu)

Badania wykazują duży potencjał dla CBD jako narzędzia do naturalnej regulacji cyklu snu i czuwania. Na ten moment wiadomo, że większość tych efektów ma związek z przeciwbólowymi, przeciwlękowymi oraz przeciwzapalnymi właściwościami kannabidiolu.

1. CBD a problemy z zasypianiem

Jednym z najczęściej obserwowanych efektów stosowania wysokich dawek CBD jest wzmożona senność. Ma to związek z czasowym spadkiem ciśnienia we krwi, które z kolei uspokaja oddychanie i wprawia ciało w stan gotowości do snu. Stosując wyższe dawki CBD na ok. godzinę przed pójściem spać, pomagamy ciału się uspokoić, a tym samym zbliżamy się szybciej do wejścia w pierwszą fazę snu.

2. CBD a stany lękowe i gonitwy myśli

Panika oraz natłok myśli często towarzyszą bezsenności i zazwyczaj oznaczają problemy z układem nerwowym. Oprócz wcześniej wspomnianego mechanizmu selektywnego blokowania wychwytu zwrotnego serotoniny, CBD wpływa na regulację neuroprzekaźnika GABA poprzez modulację jego receptorów. W dużym uproszczeniu GABA jest takim hamulcem ręcznym dla naszego mózgu, który CBD pomaga nam „zaciągnąć”, gdy układ nerwowy jest przestymulowany. Może się to sprawdzać nie tylko w problemach z zasypianiem, ale również w radzeniu sobie ze stresem czy deficytami uwagi.

3. CBD a uważność za dnia

Nasz poziom uważności za dnia ma niebagatelny wpływ na stan naszego cyklu snu i czuwania. Osoby cierpiące na bezsenność są zazwyczaj przemęczone, senne i generalnie nie do życia za dnia, co utrudnia zarówno wejście, jak i pozostanie w fazie n-REM snu.

CBD może mieć różne działanie w zależności od dawki. W odróżnieniu od wysokich dawek kannabidiolu, małe dawki wzmagają poziom uważności za dnia, co sprawia, że jesteśmy przez cały czas bardziej „obecni”, a więc organizm dostaje sygnały, że spełnił swoje dzienne funkcje, stąd pora na łóżeczko i regenerację.

4. CBD a zaburzenia fazy REM

Badania wykazały, że CBD może okazać się bardzo pomocne w walce z zaburzeniami fazy snu REM, które odznaczają się tym, że gdy śnimy, to wykonujemy gwałtowne ruchy, dochodzi do wokalizacji i innych reakcji charakterystycznych dla nieprawidłowo funkcjonującego REMu, które mogą nas wybudzić. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że CBD pomaga trzymać organizm dłużej w fazie głębokiego snu.

5. CBD a przewlekły ból

Dyskomfort fizyczny też potrafi dać popalić. Nie trzeba mieć zaawansowanego artretyzmu, żeby nie móc zmrużyć oka bez pomocy. Ot, zwykłe przeciążenie kręgosłupa czy niemiłosierne zakwasy w odcinku lędźwiowym po przesadzie z martwym ciągiem. Ból ma wiele twarzy i tyle samo źródeł, od uszkodzeń mechanicznych, do wewnętrznych stanów zapalnych aż po choroby autoimmunologiczne. Kannabidiol ma szeroko udokumentowane działanie przeciwbólowe na każdym z tych pól. Nie tylko zmniejsza stan zapalny, ale również zmienia przetwarzanie sygnałów bólowych do mózgu poprzez utrzymanie zwiększonego stężenia anandamidu w organizmie oraz wpływanie na pracę receptorów serotoninowych i waniloidowych.

Badania na temat stosowania CBD w leczeniu zaburzeń snu

Wstępne badania nad wpływem CBD na stan zaburzeń snu były prowadzone na szczurach, a wyniki wprowadziły naukowców w zakłopotanie, bo nie do końca udało się wyjaśnić dokładne mechanizmy stojące działaniem CBD w regulacji cyklu snu — teoretyzowano wtedy, że CBD daje takie efekty poprzez zmianę poziomów dopaminy w organizmie lub właśnie poprzez interakcję z układem endokannabinoidowym.

A co na temat tych efektów mówią badania z ostatnich kilku lat?

  • W 2014 roku w The Journal of Clinical Pharmacy and Therapeutics ukazało się studium przypadków pacjentów z chorobą Parkinsona, u których występowało zaburzenie fazy snu REM. U pacjentów stosujących CBD odnotowano poprawę w funkcjonowaniu tej fazy podczas terapii.
  • W 2016 roku badanie opublikowane w The Permanente Journal wykazało skuteczność CBD w leczeniu bezsenności u dzieci z PTSD bez wsparcia leków farmakologicznych. Badacze przyznali, że ich ostatecznym celem jest przestawianie pacjentów suplementacji CBD wyłącznie na terapię behawioralną bez konieczności wprowadzania leczenia farmakologicznego.
  • W 2019 roku zbadano wpływ korzystania z CBD na redukcję stanów lękowych i poprawę snu. 66% pacjentów poddanych dawkowaniu 25-175 mg CBD dziennie odnotowało poprawę jakości snu już w pierwszym miesiącu terapii. Po upływie dwóch miesięcy, 56% odnotowało poprawę względem poprzedniego miesiąca. CBD okazało się bardziej systematyczne względem redukcji stanów lękowych niż samej bezsenności, niemniej badacze zauważyli, że owa redukcja przekłada się na lepszą jakość snu. Autorzy podkreślili też, że pacjenci bardzo dobrze reagowali na terapię kannabidiolem, bez przypadków groźnych skutków ubocznych.
  • Kolejne badanie z 2019 roku, tym razem z The Journal of Alternative and Complementary Medicine, wykazało, że 38% pacjentów z PTSD, którzy stosowali CBD doświadczało mniej koszmarów podczas snu.
  • W randomizowanej próbie kontrolnej z 2018 roku opublikowanej później we Frontiers in Pharmacology zbadano działanie CBD na funkcjonowanie cyklu snu i czuwania u zdrowych jednostek oraz u osób cierpiących na bezsenność. CBD zestawiono z placebo i podawano je badanym przez dwie noce. Co prawda u zdrowych jednostek nie odnotowano żadnych zmian w funkcjonowaniu w/w cyklu, ale u osób z bezsennością stosującym kolejno 40, 80 lub 160 miligramów CBD przed snem potwierdzono lepszy przebieg cyklu snu w porównaniu do placebo. Pacjenci z bezsennością zgłaszali też, że pamiętali mniej ze swoich snów. Badacze tłumaczyli to na dwa sposoby: albo CBD obniża aktywność REM (bez wpływu na czas jego trwania), albo skraca częstotliwość okresu czuwania w nocy.

Jak my korzystamy z oleju CBD na sen?

Dawkowanie CBD najczęściej przebiega metodą prób i błędów. Co prawda istnieją bardzo ogólne ramy dotyczące różnych przedziałów wagowych dla uzyskania konkretnego typu efektów, natomiast zawsze trzeba mieć na uwadze to, że każdy jest inny. Poziomów zaburzeń snu też może być wiele, tak samo jak potencjalnych przyczyn, które te zaburzenia generują.

To, w jakim wieku jesteśmy, ile ważymy, jak sprawny mamy metabolizm, w jakiej formie i jakim spektrum kannabinoidów przyjmujemy CBD — to również ma duże znaczenie dla naszej „optymalnej dawki” w przypadku problemów ze snem.

Jeśli jednak nie wyobrażacie sobie życia bez „wytycznych”, to zaleca się rozpoczęcie suplementacji z olejem CBD od 1-6 mg CBD na każde 5kg masy ciała.

1 mg oznacza tu dolną granicę, a 6 mg jest teoretycznym maxem.

Dla zobrazowania, Piotrek waży 60kg, a więc dolna dzienna granica powinna wynosić 12 mg i wzmagać koncentrację, przejrzystość myśli oraz uważnośc. Górna dawka dzienna , przy której CBD powinno wywoływać senność, to 72 mg.

Teraz porównanie ze stanem faktycznym.

Piotrek stosuje 10 mg CBD za dnia (na raz albo rozbite na 2x po 5 mg), a jeśli czuje, że i „dawka wieczorna” się przyda, wtedy na ok. godzinę przed snem bierze pomiędzy 25-50 mg CBD, przy czym przy 50 miligramach czuć już to przygotowywanie ciała do pójścia spać. CBD jest grane wieczorem zazwyczaj po długim dniu pracy przed komputerem, kiedy mózg konkretnie obrywa mnóstwem bodźców, przez co natłok myśli przed snem też potrafi dać w kość.

Jak widać, dawkowanie wpasowuje się w przedział z wytycznych, nie jest to jednak dokładna figura, więc najlepiej zacząć stosowanie oleju CBD od mniejszych dawek i stopniowo zbliżać się do ideału.

Korzyści, jakie odnotowaliśmy podczas stosowania oleju CBD na sen:

  • Faktycznie w niskich dawkach olej CBD sprawia, że przez cały dzień nasza uwaga jest bardziej skupiona i trudniej nam się rozproszyć. Dodatkowo jego działanie wyciszające działa bardzo dobrze na nastrojenie się do pracy.
  • W wyższych dawkach CBD bardzo dobrze przygotowuje nas do snu. Nie jest to jednak w żadnym wypadku senność podobna do otumanienia, a jedynie bardzo mocne uspokojenie organizmu. Łatwiej przechodzi się do spokojniejszego oddechu, a zasypianiu nie towarzyszy natłok myśli ani analizowanie wszystkiego, co miało miejsce danego dnia. Po prostu przyjemniej i spokojniej się zasypia, ale jednocześnie możemy z powodzeniem jeszcze poczytać książkę przed pójściem do łóżka i nie odczuwać tego, że mózg trochę poćwiczył przed snem.
  • Przed zasypianiem zawsze przyjmujemy susz konopny Lemon Skunk (apteczna nazwa Red no. 2), więc zazwyczaj jeżeli dzień nie był aż tak intensywny, to nie aplikujemy oleju CBD na noc, a na pewno nie w wyższym stężeniu. Co prawda zasypia nam się tak samo dobrze, niemniej jednak bez krzyżowania tych kannabinoidów w ogóle nie pamiętamy swoich snów, przez co budzimy się rano dużo lżejsi i bardziej wypoczęci. CBD moduluje efekty THC, które wpływają na to, jak odbieramy fazę REM, więc siłą rzeczy sny mogą się pojawiać i kodować się w naszej pamięci.
  • Mimo wszystko ani razu podczas stosowania CBD w połączeniu z Red No. 2 nie śniły nam się koszmary. Sny były bardziej wyraźne i może nieco dziwne (ale w takim neutralnym znaczeniu), jednak nigdy nie obudziliśmy się zestresowani.

Wybór stężenia oleju CBD na sen

Znowu będziemy opierać się o własny przykład, bo trudno byłoby pisać o działaniu olejków, z których się nie korzysta — wolimy nie uprawiać wróżenia z fusów.

Nasz olej CBD od Eir Health jest póki co obecny w trzech stężeniach:

  • 300 mg CBD (10 mg CBD w 1 mL)
  • 600 mg CBD (20 mg CBD w 1 mL)
  • 3000 mg CBD (100 mg CBD w 1 mL)

300 mg to jest taka typowo początkowa opcja na zapoznanie się z odprężającym i wyciszającym działaniem CBD, a przy tym raczej mało ważą. Dobrze służy jako stężenie do wybadania swojej dawki kannabidiolu i oceny, czy w ogóle potrzeba nam większego stężenia. W przypadku lekkiego stresu, drobnych problemów z uwagą lub delikatnego dyskomfortu fizycznego pod koniec dnia może się okazać, że to wystarczy. My „trójkę” bierzemy przeważnie rano do kawy.

600 mg ma w jednym mililitrze dwa razy większą dawkę, więc jeśli nie radzicie sobie ze stresem, macie obniżony nastrój za dnia, szwankuje Wam odporność, nie potraficie zebrać myśli albo ciągle towarzyszy niepokój, „szóstka” może okazać się dużo lepszą opcją niż trójka. U nas sprawdza się bezpośrednio przed dawaniem prezentacji, kiedy trzeba się ogarnąć, a trema puka do drzwi.

3000 mg to aż 100 mg w jednym mililitrze oleju. Jest to całkiem sporo jeśli chodzi o korzystanie z CBD na sen Z tego stężenia zazwyczaj korzystają ludzie, którzy zmagają się z zaburzeniami lękowymi, atakami paniki, przewlekłym bólem, stanami zapalnymi uporczywą bezsennością, i dużymi deficytami endokannabinoidowymi. Jeśli ktoś nie waży więcej niż 120kg, to teoretycznie 100 mg powinno stanowić górną granicę dawki w oparciu o masę.

Na wszystkie olejki Eir Health CBD przysługuje Wam 15% rabat i darmowa wysyłka z hasłem STONERCHEF.

Podsumowując: CBD może polepszyć jakość snu poprzez:

  • Redukcję stanów lękowych
  • Poprawę funkcjonowania fazy snu REM
  • Utrzymywanie nas dłużej w fazie snu głębokiego
  • W niskich dawkach: zwiększanie uważności i dolnych poziomów energii za dnia
  • W wysokich dawkach: uruchomienie w organizmie procesów odpowiedzialnych za przygotowanie do snu
  • Redukcję wyrazistych snów i koszmarów
  • Zmianę przetwarzania sygnałów bólowych

Dodatkowo, efekty uboczne stosowania CBD praktycznie nie występują przy opisywanych tutaj dawkach. W przypadku przyjęcia zbyt dużej ilości oleju CBD może pojawić się delikatna suchość w ustach, a także opisana wcześniej senność, która w zaburzeniach snu jest akurat dla wielu ludzi efektem pożądanym. W ekstremalnych sytuacjach — jeśli ekstrakt CBD jest zawieszony w oleju nośnym — może dojść do rozwolnienia, co jednak wynika z przyjęcia zbyt dużej ilości tłuszczu na raz aniżeli z dawki CBD.

Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie uznała CBD za naturalną i bezpieczną substancję. Kannabidiol nie uzależnia i nie wywołuje toksyczności niezależnie od dawki. Nie istnieją też udokumentowane przypadki zgonów wynikających z przedawkowania kannabinoidów.

Dajcie znać, czy korzystacie z CBD na sen; czy pomaga Wam lepiej się wysypiać i jakie dawki najlepiej na Was działają. Możecie zrobić to tutaj w komentarzach lub na Facebooku albo Instagramie!