Pavlova nie bez powodu nazywana jest królową deserów – jej majestat zwali z nóg nawet najbardziej wybrednego smakosza słodyczy. Lekka i puszysta, a przede wszystkim starannie i powoli wypiekana beza przekładana kremami to coś więcej niż petarda – to cały festiwal fajerwerek poprzedzony graniem srogich basów przez najlepszych DJów świata, a zakończony solo na skrzypcach w wykonaniu jakiegoś wirtuoza tego instrumentu.

Oczywiście można Pavlovą przełożyć kremem z mascarpone, posypać to migadłami i wykończyć świeżymi owocami panującymi w danym sezonie i my nikomu prawa do takiej konfiguracji nie zamierzamy odbierać. Można też budzić się codziennie o 7 rano, wsiadać do komunikacji miejskiej, odklepać swoje i wracać tą samą komunikacją do domu, a potem odpalić wiadomości – i tutaj też nie zamierzamy się wtrącać. Ale nasza Pavlova to coś stojącego na zupełnie innym biegunie od szarej codzienności. Nie ma w niej miejsca na owocowe pitu pitu, a mascarpone zostawiamy na inne okazje.

Jest za to pudding z maltesersów, czekoladowy ganasz i… Jeszcze więcej maltesersów na samej górze. W efekcie dostajemy prawdziwą bombę – bo przecież o to chodzi w Pavlovej, żeby była potężna, rozpustna, a zarazem dostojna i piękna. To jest deser – a deser ma być słodki, stanowić pokusę i rzucać wyzwanie silnej woli.


Do przygotowania Maltesers Pavlova przydadzą się:

  • mikser,
  • nóż,
  • miska,
  • rondelek,
  • piekarnik,
  • papier do pieczenia,
  • szpatułka,
  • rękaw cukierniczy (opcjonalnie).

A teraz zobaczmy, dlaczego nasz Maltesers Pavlova jest w swoim działaniu podobny do warunkowania klasycznego z eksperymentu pewnego sławnego psychologa o bardzo podobnie brzmiącym nazwisku.

Składniki:

składniki na bezę

Beza:

6 białek jaj

1/4 łyżeczki soku z cytryny

300g cukru

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

składniki na pudding maltesers

Pudding Maltesers:

250g śmietany kremówki 36%

250ml mleka

6 żółtek

130g cukru

45g mąki kukurydzianej

100g zmiksowanych Maltesersów

20g ciemnego kakao

1/4 łyżeczki soli

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

2 łyżki schłodzonego masła

składniki na wykończenie maltesers pavlova

Dekoracja:

130g posiekanej czekolady mlecznej

60g śmietany kremówki 36%

Kilkanaście Maltesersów pokrojonych na pół

Przygotowania do eksperymentu: pudding Maltesers

W rondelku umieszczamy śmietanę wraz z mlekiem. Podgrzewamy je na średnim ogniu, prawie że do momentu wrzenia – nie wolno jednak zagotować mieszanki.

Kiedy mleko i śmietana się podgrzewają, my mieszamy cukier, zmiksowane maltesersy, kakao, sól i mąkę kukurydzianą, po czym dodajemy ją do żółtek i mieszamy, aż składniki się połączą.

gęsta masa na krem

Do tej miski wlewamy szklankę gorącego mleka ze śmietaną, cały czas mieszając.  Tak powstałą mieszankę przelewamy z powrotem do rondelka i łączymy składniki do uzyskania jednolitej konsystencji.

rzadka masa na krem

Ustawiamy ogień na średni i mieszamy całość trzepaczką, aż masa zacznie gęstnieć. Jak już zawartość garnka zacznie wrzeć i nabierać na gęstości, mieszamy nieprzerwanie, aby masa się nie przypaliła – powinno nam to zająć mniej więcej kilka minut.

gęstniejący pudding

Zdejmujemy rondelek z ognia i dodajemy do puddingu zimne masło oraz ekstrakt waniliowy, mieszając aż masło zostnie całkowicie wchłonięte przez zgęstniałą masę.

gotowy pudding maltesers

Pudding przenosimy do miski, którą owijamy folią spożywczą. Naczynie wstawiamy do lodówki na całą noc.

Bezowe fundamenty

Nagrzewamy piekarnik do 80 stopni i przygotowujemy sobie blachy, które wykładamy papierem do pieczenia. Na jednej stronie papieru rysujemy kółka równej wielkości o średnicy ok. 15 cm, po czym przewracamy papier na drugą stronę, aby materiał (np. atrament z długopisu), którym kreśliliśmy koła nie przedostał się do bez. Rysujemy cztery koła, bo tyle też chcemy otrzymać podstaw bezowych.

Do miski wrzucamy białka i ubijamy je do konsystencji pianki, a w momencie kiedy zaczną robić się błyszczące, dodajemy sok z cytryny. Kontynuujemy ubijanie, dodając ekstrakt waniliowy i wsypujemy partiami cukier, aż masa bezowa ubije się na sztywno.gotowa masa na bezę

Masę bezową układamy na zarysowanych wcześniej kółkach (możemy to robić rękawem cukierniczym) i wygładzamy ją z wierzchu szpatułką.  Powtarzamy tę czynność z każdym kołem. Bezy pieczemy ok. 2 godziny, po czym odstawiamy je do wystudzenia.

upieczone bezy

Teraz jeszcze kilka łatwych kroków i będziemy mogli cieszyć się naszym Maltesers Pavlova.

Bodziec – reakcja

Zanim przejdziemy do składania tortu, wypada jeszcze przygotować ganasz – w tym celu miksujemy drobno czekoladę w malakserze. Z kolei w rondelku umieszczamy śmietanę i podgrzewamy ją, aż będzie gorąca, ale nie doprowadzamy do zagotowania. Rozlewamy śmietanę po zmiksowanej czekoladzie i mieszamy całość bardzo dokładnie, aż uzyskamy jednolitą konsystencję.

Jeśli mamy paterę, to przynosimy ją do kuchni i rozsmarowujemy odrobinę ganaszu na jej spodzie. Następnie układamy pierwszą bezę, którą przekładamy puddingiem Maltesers. Powtarzamy to z dwoma kolejnymi bezami, przykrywając tort czwartą bezą. Na samej górze rozprowadzamy ganasz i posypujemy Pavlovą z wierzchu pokrojonymi Maltesersami.

maltesers pavlova

maltesers pavlova

maltesers pavlova

maltesers pavlova

Iwan Pawłow, znany psycholog, przeprowadził kiedyś pewien eksperyment, który polegał na warunkowaniu reakcji psa. Stwierdziwszy, że podanie zwierzęciu pokarmu wywołuje u niego wydzielanie się śliny,  nazwał taką reakcję odruchem bezwarunkowym. W tym przypadku, bodziec warunkowy dla psa stanowiło podanie karmy, która wywoływała rekację niewyuczoną i utrwaloną dziedzicznie.

U nas taki efekt występuje przy patrzeniu na ten tort. Nazwaliśmy to efektem Pavlovej.

podpis pod postem