Czujemy wielką dumę, bo patrząc na zdjęcia naszego sernika z dżemem wiśniowym, mamy tę świadomość, że to najlepsze ciasto – a zarazem jedno z najprostszych – jakie do tej pory obróciliśmy w rzeczywistość. Zaraz wyjawimy Wam sekret tego sukcesu.

Sukces tego serniczka polega na tym, że do jego stworzenia przysłużyła się śmietana o zawartości tłuszczu na poziomie ok. 50%, zrobiona z surowego mleka.

Tak jest.

Ostatnio oglądaliśmy tę część Indiany Jonesa ze Świętym Graalem i możemy potwierdzić na dwuosobowej próbie badawczej, że tak tłusta śmietana hipnotyzuje równie potężnie, co pradawny artefakt.

Skąd my mamy dostęp do takiej śmietany?

Czy sami doiliśmy krowę?

Nic z tych rzeczy.

Tutaj w Warszawie, a dokładniej rzecz ujmując na Hali Mirowskiej, przyjeżdża sobie dwa razy w tygodniu (piątki i soboty) taka sympatyczna pani w stylówce trochę na zespół Mazowsze, i ona sobie – ta pani – handluje przetworami mlecznymi z własnego gospodarstwa.

Kładzie na stole surowe mleka – krowie i kozie – do tego jeszcze śmietany słodkie, kwaśne (każda tłusta w pierun), a zaraz obok ma sery z przeróżnymi przyprawami, także z surowizny.

Można sobie do tego jeszcze zakupić jogurt, masło zwykłe, no i to bardziej przyjazne dłuższemu smażeniu – klarowane.

A jak już nic nie ma, to sobie idzie – i elo.

Takie rzeczy dzieją się może jedną ulicę dalej od miejsca, gdzie ludzie w garniturach gonią targety papierosami.

W sobotę jednak raczej nic więcej oprócz masła klarowanego i jogurtów kozich nie znajdziecie, bo większość rzeczy schodzi tej przemiłej pani w piątek.

Co do samego sernika, to resztę sukcesu zawdzięcza on dżemowi wiśniowemu od Wytrawnej Mamy, a przede wszystkim samej mistrzyni ceremonii i słodzenia złocistym miodem – Królowej Słodkości.

Spód z herbatników i masła orzechowego też daje czadu.

Do przygotowania sernika na zimno z dżemem wiśniowym przydadzą się:

  • forma do ciasta (18 cm x 18 cm),
  • nóż szefa kuchni,
  • szpatułka,
  • mikser lub robot kuchenny,
  • trzepaczka (opcjonalnie),
  • papier do pieczenia.

Śmietanowy Graalu, nadchodzimy!

Składniki:

Spód do sernika:

60g masła orzechowego

30g zwykłego masła

100g herbatniki

Masa sernikowa:

250g mascarpone

270g serka śmietankowego (cream cheese, np. Łaciaty)

300g śmietanki (36% też da radę, chociaż w sklepach można nawet znaleźć 42%)

150g miodu

200g dżemu + więcej na samą górę sernika

Twój sernik może więcej, niż podpowiada ci twój umysł

Fundamenty! Fundamentów solidnych nam potrzeba dla tego sernika, azaliż (a zaliżemy już później z miski miksera) spód niekiedy może położyć ciasto.

Tutaj jednak następuje reakcja odwrotna.

Do rzeczy. Najsampierw miksujemy herbatniki w malakserze na bardzo drobno, po czym dodajemy masło orzechowe i uprzednio roztopione masło zwykłe. Znowu miksujemy, tym razem do uzyskania konsystencji mokrego piasku.

Tak przygotowany mokry piach – normalnie jak w Perfekcyjnej Pani Domu – rozprowadzamy po wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia formy do ciasta.

Dociskamy go mocno do dna.

Forma leci do lodówki na czas przygotowania masy sernikowej.

No właśnie, czas na masę.

My robimy teraz tak, że wszystko – oprócz dżemu – miksujemy na sztywniutko w robocie, ale poniżej przedstawiamy wersję dla mikserów ręcznych:

W jednej misce ubijamy serek śmietankowy z mascarpone i z miodem, aż masa będzie puszysta. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno śmietanę i wprowadzamy ją powoli szpatułką do serków – to jest szczególnie ważne, żeby tę śmietanę wprowadzać delikatnie, bo inaczej możemy ją „przebić” i masa się zluzuje i potem dołączycie do ludzi, którzy nie wyobrażają sobie sernika na zimno bez żelatyny.

Wyjmujemy spód z lodówki, układamy na nim część masy, poprawiamy to dżemem wiśniowym, który nabieramy łyżką i bawimy się z jego układaniem po masie; potem znowu rozprowadzamy masę i dżem, aż obie rzeczy się skończą.

Potem wystarczy to wszystko wymieszać szpatułką okrężnymi ruchami po całej formie.

Na samym wierzchu wyrównujemy masę szpatułką po raz ostatni, a całość wykańczamy warstwą dżemu wiśniowego, który nam się jeszcze uchował.

Teraz nasz sernik na zimno z dżemem wiśniowym wrzucamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc – niech to się wszystko dobrze przegryzie.

sernik na zimno z dżemem wiśniowym
sernik na zimno z dżemem wiśniowym
sernik na zimno z dżemem wiśniowym
sernik na zimno z dżemem wiśniowym
sernik na zimno z dżemem wiśniowym

Cały trik z tą śmietanką polega na tym, że jednym kawałkiem takiego sernika można nasycić się po brzegi, bez konieczności napychania polików jak chomik (chociaż serce o to wyje) i cierpienia dnia następnego. Do tego dzięki osłodzeniu go miodem, osiągnięta słodycz jedynie podbija jego walory smakowe zamiast mdlić. Najlepiej wziąć wszystkie warstwy na raz i przeżywać delikatnie wilgotno-chrupiący spód, kremową masę i słodko-kwaśne towarzystwo dżemu z wiśni.

Tęsknimy za nim.

podpis pod postem