Pamiętajcie, że satysfakcja to jedynie stan przejściowy. Zawsze można pójść o jeden krok dalej, bo czasami może on nas zaprowadzić do najwyższego stopnia przymiotnika „magiczny” – nawet jeśli chodzi o z pozoru nietykalne i niemodyfikowalne desery, takie jak np. Crème brûlée. Gdybyśmy pokazali jakiemuś rodowitemu Francuzowi, co zrobiliśmy z tym kremem, to pewnie najpierw zdzieliłby nas za to bagietką przez łeb. Za to wszyscy Gastrożercy tego świata zrobią wielkie gały i wystawią język na widok naszego najnowszego dzieła, bo Nutella Crème brûlée to trzy słowa, które z powodzeniem mogą zastępować w słowniku terminy „dekadencja”, „spełnienie”, „orgazm”.
Nie musicie tutaj stosować żadnych karkołomnych technik kulinarnych, bo oprócz tego, czego nauczyliście się już o Crème brûlée, mamy jeden dodatkowy krok, którym jest nic innego, jak dodanie Nutelli w odpowiednim momencie.
To jest właśnie jeden z tych ciekawych przypadków, kiedy jeden prosty składnik potrafi zmienić oblicze deseru o 180 stopni, bowiem nasz przypalany krem – oprócz oryginalnego smaku wanilii – zyskuje jeszcze aromat i ładunek jednego z najbardziej rozpustnych smarowideł, jakie nosiła Matka Ziemia.
Do przygotowania Nutella Crème brûlée przydadzą się:
- Garnek
- 2 duże miski
- Ramekiny
- Piekarnik
- Naczynie żaroodporne
- Mikser
- Palnik gazowy do przypalania cukru
- Szpatułka
Jeśli więc chcecie się dowiedzieć, jak wyglądałaby potencjalna współpraca Boga z Szatanem przy garach, to zapraszamy z nami do kuchni!
Składniki (na 4-6 ramekinów):
Nutella Crème brûlée:
725g śmietany 36% (kremówki)
6 żółtek
80g cukru pudru
1 laska wanilii
200g Nutelli
Brązowy cukier do posypania z wierzchu
Zanim zjesz cały słoik Nutelli łyżeczką
Najpierw rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni z włączoną opcją termoobiegu.
Następnie przekrawamy laskę wanilii wzdłuż na pół i wyjmujemy z niej ziarna przy użycu noża (a dokładniej jego czubka).
W garnku umieszczamy pozbawioną ziaren laskę wanilii i śmietanę. Całość podgrzewamy na małym ogniu, ale nie doprowadzamy jej do wrzenia.
Podczas gdy śmietana się podgrzewa, rozrabiamy w misce żółtka z cukrem pudrem i ziarnami wanilii. Możemy do tego użyć ręcznego miksera, ale należy pamiętać, że powinien on pracować na małych obrotach do momentu połączenia się składników.
Do miski z rozrobionymi żółtkami wlewamy podgrzaną śmietanę (wcześniej pozbywamy się laski wanilii), pamiętając, żeby wlewać ją cienką strugą, aby nie zagotować żółtek.
Następnie dodajemy Nutellę, a całość dokładnie mieszamy, po czym miskę kładziemy na garnku wypełnionym gotującą się wodą (wody musi być tyle, żeby nie dotykała powierzchni miski, ale żeby miało co parować). Zmniejszamy ogień do minimum (można go również całkowicie wyłączyć – woda i tak będzie parować) i w tejże kąpieli wodnej mieszamy cały czas zawartość miski przez 10 minut.
Kiedy krem zgęstnieje, wyjmujemy naczynie z kąpieli, a masę przelewamy do ramekinów.
Ramekiny z kremem wkładamy do naczynia żaroodpornego do połowy wypełnionego wodą, które wstawiamy do rozgrzanego piekarnika. Tam trzymamy foremki z naszym deserem przez 20 minut.
Po wyjęciu studzimy Crème brûlée do temperatury pokojowej, a kiedy to nastąpi, wstawiamy go na minimum 5 godzin do lodówki.
Po wyjęciu z lodówki posypujemy krem brązowym cukrem. Do stworzenia skorupki z cukru możemy użyć palnika gazowego lub piekarnika z włączoną funkcją grilla i termoobiegu (wtedy wkładamy tam deser na 10 minut) – my skorzystaliśmy z palnika.
Teraz możemy pobawić się już w „- puk puk? – Kto tam? – OMNOMNOMNOM!!!”.
Smutno nam, kiedy dobrze rzeczy się kończą. Nutella Crème brûlée ma to do siebie, że nie sposób go jeść zachłannymi chapsami, nawet jeśli opętał nas srogi Pacman. Nie ma w końcu nic przyjemniejszego od rozbijania skorupki łyżeczką i powolnego smakowania jednego z najbardziej niebiańskich i eleganckich deserów. Przy okazji można mieć iście dziecięcą radochę w wyrównywaniu kremowych krawędzi i zbieraniu przy okazji karmelu z krawędzi ramekina.
Jak już wspominaliśmy na wstępie – zawsze można iść o jeden krok dalej. A dokąd zaprowadzą nas kolejne eksperymenty z Crème brûlée? To już nasza słodka tajemnica.
- 725 g śmietany 36% kremówki
- 6 żółtek
- 80 g cukru pudru
- 1 laska wanilii
- 200 g Nutelli
- Brązowy cukier do posypania z wierzchu
-
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni (termoobieg).
-
Przekrój laskę wanilii wzdłuż na pół i wyjmij z niej ziarna czubkiem noża.
-
Podgrzej w garnku śmietanę z laską wanilii, ale nie doprowadzaj do zagotowania.
-
Kiedy śmietana z wanilią się podgrzewa, rozrabiaj w misce żółtka z cukrem pudrem i ziarnami wanilii (użyj do tego miksera ręcznego). Miksuj wyłącznie do momentu połączenia się składników.
-
Wlewaj powoli do miski z rozrobionymi żółtkami podgrzaną śmietanę, wcześniej pozbywając się laski wanilii.
-
Dodaj Nutellę i wymieszaj całość bardzo dokładnie.
-
Umieść miskę w kąpieli wodnej na 10 minut, cały czas mieszając (kiedy woda do kąpieli się zagotuje, zmniejsz ogień do minimum lub zupełnie wyłącz palnik - para i tak będzie się unosić)
-
Kiedy krem zgęstnieje, wyjmij miskę z kąpieli.
-
Przelej masę do ramekinów.
-
Umieść ramekiny z kremem w naczyniu żaroodpornym wypełnionym do połowy wodą.
-
Wstaw naczynie do rozgrzanego piekarnika.
-
Trzymaj je tam przez 20 minut.
-
Wystudź Crème brûlée do temperatury pokojowej.
-
Przenieś go do lodówki na minimum 5 godzin.
-
Po wyjęciu z lodówki posyp Crème brûlée brązowym cukrem.
-
Przypalaj cukier palnikiem gazowym lub włóż deser na 10 minut do piekarnika z włączoną funkcją grilla i termoobiegu.