BurgeryKolacjaMięsoObiadPrzepisyRozpustaRyby i owoce morzaStoner żarcieWieprzowinaWytrawne ImperiumMeksykańskie wieprz-burgery z krewetkami i paprykowym majonezem

30 listopada, 2016by Stonerchef0

Przygotujcie oczy i brzuszki na iście zawodową rozpustę, bo Stonerchefowie wracają do Was z burgerami. Nie są to jednak standardowe burgery, bo nasze kotlety zrobiliśmy z wieprzowiny, a towarzyszą im aromatyczne krewetki marynowane w czosnku i tymianku. Wieprzowina z kolei swoim smakiem przypomina kiełbasę chorizo; całości towarzyszy paprykowy majonez, którym nasze burgery wręcz ociekają, a scalają je bułki z dodatkiem słodkich ziemniaków. Powitajcie zatem meksykańskie wieprz-burgery i przygotujcie się do ubrudzenia sobie nimi twarzy, dłoni i duszy.

Zaraz, zaraz… Czy my kiedyś nie wspominaliśmy o tym, że burger z batatów to nic innego jak tylko zmielone w kotlet bataty? Owszem, wspominaliśmy – nie oznacza to jednak, że słodkiego ziemniaka nie można przemycić do burgerowych bułek. Taki trik zapewnia i tak już miękkim bułeczkom niepowtarzalną mięsistość i charekterystyczną dla batatów słodycz. Trochę się trzeba przy tym napracować, ale efekt końcowy wynagradza wszelkie trudy.

Co do mięsa, to – jak na kuchnię meksykańską przystało – posiada ono słuszny ładunek ostrości. Mamy tu chilli cayenne, ostrą wędzoną paprykę i, chociaż alkoholu w ogóle nie spożywamy, to do wieprzowiny trafiło odrobinę brandy, coby podkręcić ostry i wędzony smak, a także nadać jej charakterystycznego aromatu.

Jeśli zaś chodzi o dodatki, to  oprócz krewetek marynowanych w czosnku, tymianku i oliwie, mamy jeszcze kwaskowaty i podwędzany majonez paprykowy oraz soczyste pomidory. Warto też dodać, że krewetki – tak jak i bułki – grillowane są w tłuszczu wytopionym z wieprz-burgerów, także koniec końców na talerzach ląduje już nie tylko Meksyk, ale i cała planeta smaków.


Do przygotowania meksykańskich wieprz-burgerów przydadzą się:


To co, pół kilo wieprza na dwoje – damy radę? To chyba pytanie retoryczne.

Składniki:

składniki na bułki batatowe

Bułki batatowe (6 sztuk):

350g mąki pszennej chlebowej (typ 650)

2 łyżeczki suszonych drożdży

125ml mleka 3,2%

125g miąższu z upieczonego batata

30g brązowego cukru

1 łyżeczka soli

40g masła w temperaturze pokojowej

1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej

1 jajko (żółtko oddzielone od białka)

składniki na wieprz-burgery

Meksykańskie wieprz-burgery:

500g zmielonej łopatki wieprzowej

2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

1,5 łyżeczki chilli cayenne

1,5 łyżeczki słodkiej papryki wędzonej

1 łyżeczka ostrej papryki wędzonej

1 łyżeczka brandy

1 łyżeczka octu z czerwonego wina

1 łyżeczka soli

0,5 łyżeczki grubo zmielonego czarnego pieprzu

0,5 łyżeczki oregano

1/4 łyżeczki kuminu

zamarynowane krewetki

Krewetki czosnkowe:

12 średnich krewetek

1 ząbek czosnku

3 łodygi świeżego tymianku, porwane

1 łyżeczka oliwy

0,5 łyżeczki soli

1/4 łyżeczki grubo zmielonego pieprzu

skladniki-na-majonez-paprykowy

Paprykowy majonez:

3 łyżki majonezu

Sok z 1 cytryny

1 łyżka koncentratu pomidorowego

1,5 łyżeczki słodkiej papryki wędzonej

1 łyżeczka musztardy dijon

Do podania:

Kilka cienkich plastrów pomidora

1 kulka mozzarelli, porwana

Marynowanie: wieprz-burgery i krewetki

  • Wieprz-burgery: Mięso wkładamy do miski, do której dodajemy wszystkie składniki marynaty. Teraz ubrudzimy sobie odrobinę ręce, bo trzeba będzie nimi wymieszać mięso z marynatą, a potem dokładnie je ugniatać, tak aby masa zrobiła się zwarta. Zamarynowaną wieprzowinę wstawiamy do lodówki na czas przygotowania pieczywa.
  • Krewetki czosnkowe: Procedura wygląda podobnie jak w przypadku burgerów. W misce lądują krewetki, a wraz z nimi przeciśnięty przez praskę czosnek, świeży tymianek, oliwa i reszta przypraw. Całość mieszamy delikatnie dłońmi, aż krewetki pokryją się marynatą, po czym wkładamy miskę do lodówki na czas przygotowania bułek.

Batatowe bułki

Zaczynamy od upieczenia ziemniaków. Przebijamy skórkę widelcem na jego całej powierzchni i wstawiamy na ok. 50 minut do nagrzanego na 200 stopni piekarnika. Żeby sprawdzić, czy bataty są już gotowe, wbijamy w nie nóż po upieczeniu. Jeśli bez problemu będzie wchodził w ziemniaka, to znaczy, że możemy go wyjąć z piekarnika. Następnie przekrawamy bataty na pół i wyciągamy z nich miąższ, który należy utłuc po przełożeniu do miski.

upieczone bataty

Bierzemy dużą miskę, do której przesiewamy mąkę. Następnie dodajemy wszystkie przyprawy, mleko oraz żółtko z jajka i mieszamy wszystkie składniki, aż uzyskamy jednolitą, wilgotną i lepką masę. Jeśli ciasto nie będzie odpowiednio miękkie, to możemy dorzucić białko jajka, po czym znowu powyrabiać masę ok. 2-3 minuty. Po tym czasie dodajemy partiami masło, pamiętając, żeby dodać kolejną porcję dopiero wtedy, gdy poprzednia połączy się z ciastem. Masa będzie się teraz mocno lepić do rąk, dlatego dosypujemy po trochu mąkę i kontynuujemy wyrabianie, aż uzyskamy błyszczące i elastyczne ciasto, które bez problemu będzie odchodzić od dłoni.

wyrobione ciasto na bułki

Kulę z ciasta przekładamy do wysmarowanej olejem miski, którą owijamy folią spożywczą i odstawiamy na ok. 2 godziny do wyrośnięcia.

wyrośnięte ciasto na bułki

Ciasto spłaszczamy pięścią, żeby pozbyć się powietrza ze środka, a następnie dzielimy je na 6 równych części. Z każdej z nich formujemy kulkę (zdjęcia poniżej ilustrują, jak powinno to wyglądać):

formowanie bułek

formowanie bułek

formowanie bułek

formowanie bułek

formowanie bułek

Tak uformowane bułeczki kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Możemy je przykryć folią spożywczą i odstawić je do ponownego wyrośnięcia na ok. 1 godzinę albo wstawić blachę do piekarnika z włączoną funkcją wyrastania ciasta.

bułki przed wyrośnięciem

  • Mądry tip: W zależności od tego,czy chcemy wyższe, czy szersze bułki, układamy je od siebie w odległości 1 (wyższe) lub 2-3 (szersze) centymetrów.

Kiedy bułki już wyrosną, możemy nagrzać piekarnik do 190 stopni (termoobieg). W tym czasie roztrzepujemy białko z jednego jajka z jedną łyżeczką wody i smarujemy pieczywo tą glazurą. Jeśli chcemy uzyskać wyjątkowo lśniącą teksturę, to po pierwszym smarowaniu dajemy glazurze nieco zaschnąć na bułkach (ok. 5 minut), po czym smarujemy je ponownie. Pozostaje już tylko upiec nasze bułki – powinno to zająć ok. 20 minut.

dwie bułki burgerowe

Odstawiamy pieczywo do całkowitego wystudzenia i bierzemy dwie sztuki do przygotowania burgerów. Resztę zamykamy szczelnie w torebkach foliowych, w których możemy je trzymać ok. 2-3 dni.

Majonez paprykowy

To już wymaga absolutnie elementarnych zdolności manualnych. Umieszczamy wszystkie składniki majonezu w głębszym naczyniu i dokładnie mieszamy całośc, do uzyskania jednolitej konsystencji.

majonez paprykowy

Jesteśmy już prawie na mecie – teraz pozostało nam tylko smażenie wieprzowiny, krewetek no i formowanie okrutnie ociekających rozpustą burgerów.

Wieprz-burgery nadchodzą!

Wyjmujemy wieprzowinę z lodówki i formujemy z niej dwa soczyste kotlety. Ich objętość powinna być nieco większa od rozmiaru bułek, ponieważ wieprz-burgery skurczą się podczas smażenia, a nie ma większej hańby dla gotującego niż burger, w którym mięso chowa się w bułce. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, po czym dodajemy 1,5 łyżeczki masła i czekamy, aż się rozpuści. Kotlety wieprzowe możemy oprószyć delikatnie mąką z obu stron – nada to chrupiącej tekstury z wierzchu, dzięki czemu ich pałaszowanie będzie jeszcze bardziej satysfakcjonujące.

burgery na patelni

Smażymy nasze wieprz-burgery z jednej strony do momentu, w którym spód wysmaży się na piękny, złoto-brązowy kolor. Następnie przekładamy kotlety na drugą stronę i układamy na nich porwaną mozzarellę. Przykrywamy patelnię pokrywką, kontynuując smażenie ok. 3-4 minuty, aż ser się stopi, a burgery nie będą już surowe w środku.

Po zdjęciu burgerów z patelni, lądują na niej krewetki, które smażymy ok. 1 minutę z każdej strony, aż pięknie się zetną i będą jednocześnie nadal soczyste.

krewetki smażone na tłuszczu z burgerów

Żeby dopełnić dzieła, na tłuszczu z kotletów możemy jeszcze zgrillować nasze batatowe bułki – nie ma bowiem nic lepszego niż mięciutkie, delikatnie rumiane od spodu pieczywo burgerowe, które przeszło aromatem grillowanego mięsa.

Dobra, to już koniec obróbki termicznej na dziś. Czas pobawić się w meksykańskiego Boba Budowniczego, który zdobył legalny kontrakt na budowę pięknych pomników gastro-szaleństwa. Na spodzie bułki rozsmarowujemy słuszną warstwę paprykowego majonezu. Następnie kładziemy na nim 2-3 plastry pomidora, na którym lądują wieprz-burgery. Dzieła dopełnia 6 krewetek (po ich usmażeniu odcinamy jeszcze ogonki) przykrytych daszkiem bułki. To samo powtarzamy z drugim burgerem.

UWAGA: ZDJĘCIA TYLKO DLA DOROSŁYCH (I MIĘSOŻERCÓW, ALE ZAKŁADAMY, ŻE INNI TU NIE WCHODZĄ):

wieprz-burgery

wieprz-burgery

wieprz-burgery

meksykańskie wieprz-burgery

meksykańskie wieprz-burgery

Wieprz-burgery okazały się godnym przeciwnikiem. Nasze twarze są wysmarowane sosem, niczym policzki Indianina szykującego się na odparcie najazdu Jankesów, palce błyszczą dotykania mięsa i krewetek, a na talerzach zostały okruszki, które przypominają bardziej kłębek kurzu przewijającego się przez jakieś dawno nieodwiedzane zadupie. Jedynie talerz Nituni posiada śladowe ilości mięsa, do którego przez jakąś godzinę czai się Beza wraz z Janeczką. Mówi się, że koty są najlepszymi testerami mięsa – nasze, na chwilę spuszczone z oczu, zabrały pozostałości burgera i uciekły z nim do kuchni. Test zakończony wynikiem pozytywnym albo – jak kto woli – w skali od 1 do 10, otrzymał zasłużone 40.

podpis pod postem